Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 25-09-2017, 23:12
A no tak, wtedy mogłabyś pewnie, z połowę ten czas skrócić
Napisane przez Wąsatka - 25-09-2017, 23:05
Wiesz, szli niepełnoletni do ludzi po 70-tce. Obowiązkowe postoje, różne pory wstawania, poranna msza. To wszystko zabiera sporo czasu. Kiedy człowiek idzie sam, może lepiej zaplanować wyprawę.
Napisane przez hogan - 25-09-2017, 22:56
Aż 12 dni??? To bardzo długo
Napisane przez Wąsatka - 25-09-2017, 22:43
Ro_bot lubi traperskie warunki.
Masz rację, inaczej idzie się w gromadzie, a inaczej samotnie.
52km to tylko raz. W niedzielny poranek przez Włocławek. W życiu bym nie pomyślała, że jestem zdolna założyć skarpety obcego mężczyzny, ale sytacja była krytyczna. Średnio szliśmy 35km dziennie. Już pod koniec trzeba było zadowolić się sianem w szopie i minimalną dostępnością wody. Tak bez przygotowania przeszłam ok. 450km 12 dni, ale człowiek był młody i głupi.
Masz rację, inaczej idzie się w gromadzie, a inaczej samotnie.
52km to tylko raz. W niedzielny poranek przez Włocławek. W życiu bym nie pomyślała, że jestem zdolna założyć skarpety obcego mężczyzny, ale sytacja była krytyczna. Średnio szliśmy 35km dziennie. Już pod koniec trzeba było zadowolić się sianem w szopie i minimalną dostępnością wody. Tak bez przygotowania przeszłam ok. 450km 12 dni, ale człowiek był młody i głupi.
Napisane przez hogan - 25-09-2017, 22:35
To już raczej nieważne w jaki sposób odbędziemy taką pieszą wędrówkę, ważne, że o własnych nogach.
A jak dzięki karcie kredytowej, przyspieszymy tępo, to wyjdzie nam na lepsze, bo nie będziemy musieli
dźwigać plecaka.
Myślę, że Wąsatka, miała na myśli całą pielgrzymkę i jej odcinek trasy.
A jak dzięki karcie kredytowej, przyspieszymy tępo, to wyjdzie nam na lepsze, bo nie będziemy musieli
dźwigać plecaka.

Myślę, że Wąsatka, miała na myśli całą pielgrzymkę i jej odcinek trasy.
Napisane przez ro_bot - 25-09-2017, 19:36
Wąsatka napisał(a): najdłuższy dystans wynosił 52km.Dzienny?No,nooo.Jestem pod wrażeniem.
Drogie Panie,o co chodzi w tym temacie?
Jak o wędrówkę samotną to jeszcze trzeba zadbać o logistykę oprócz kondycji.Do niezbędnego przeżycia wystarczy piętnastokilogramowy plecak.
No chyba,że wędruje się z kartą bankową
.Tylko co to za wędrówka...?
Napisane przez Wąsatka - 25-09-2017, 16:22
Z tymi skrótami różnie bywa, są i bliższe i dalsze.
Będąc na pielrzymce do Częstochowy, najdłuższy dystans wynosił 52km. Łatwo nie było, bo napierw była ulewa, a potem skwar i do tego przełomowy piąty dzień, kiedy organizm przyzwyczaja się do wysiłku. Generalnie na całej trasie prędkość była taka jak piszecie, czyli 5-6km/h, ale były momenty, że nawet 7km. Spokojnie można przejść Polskę, ale lepiej przygotować się wcześniej.
Będąc na pielrzymce do Częstochowy, najdłuższy dystans wynosił 52km. Łatwo nie było, bo napierw była ulewa, a potem skwar i do tego przełomowy piąty dzień, kiedy organizm przyzwyczaja się do wysiłku. Generalnie na całej trasie prędkość była taka jak piszecie, czyli 5-6km/h, ale były momenty, że nawet 7km. Spokojnie można przejść Polskę, ale lepiej przygotować się wcześniej.
Napisane przez hogan - 25-09-2017, 12:18
Z Helu do Krzesanicy, jest najkrótszą drogą, około 775 km, samochodem wychodzi około 9 godzin.
Ale wiadomo, jazda jak też i piesza wędrówka, każde z nich może odbyć w krótszym lub dłuższym czasie.
Załóżmy, że te dane są poprawne dla przeciętnego kierowcy, podkreślam! Dla przeciętnego. Z postojami,
jedzeniem, odpoczynkiem.
Natomiast, jak sprawdziłam w Google mapie, to piesza wędrówka jest krótsza, bo wiadomo, idziemy skrótami
i nie zawsze główną drogą.
Wychodzi wtedy 684 km i czas przebycia, szacowany jest na 136 godzin, około 5km/h z kawałkiem.
Co to jest 136 godzin? Jak jedna godzina mija niewiadome kiedy.
To tylko, uwaga! 5- 6 dni
Ale wiadomo, jazda jak też i piesza wędrówka, każde z nich może odbyć w krótszym lub dłuższym czasie.
Załóżmy, że te dane są poprawne dla przeciętnego kierowcy, podkreślam! Dla przeciętnego. Z postojami,
jedzeniem, odpoczynkiem.
Natomiast, jak sprawdziłam w Google mapie, to piesza wędrówka jest krótsza, bo wiadomo, idziemy skrótami
i nie zawsze główną drogą.
Wychodzi wtedy 684 km i czas przebycia, szacowany jest na 136 godzin, około 5km/h z kawałkiem.
Co to jest 136 godzin? Jak jedna godzina mija niewiadome kiedy.
To tylko, uwaga! 5- 6 dni
Napisane przez ro_bot - 25-09-2017, 11:35
Warto by o to zapytać pielgrzymów wędrujących do Częstochowy i przede wszystkim tzw.turystów pieszych.
Jak jest się w posiadaniu dopasowanych i rozchodzonych butów to można wędrować 6 km/h.
Reszta zależy od kondycji,nawet bardziej niż ta fizyczna-to co ma się w głowie.
Jak jest się w posiadaniu dopasowanych i rozchodzonych butów to można wędrować 6 km/h.
Reszta zależy od kondycji,nawet bardziej niż ta fizyczna-to co ma się w głowie.
Napisane przez hogan - 25-09-2017, 10:51
Nie, nie, to nie jest moja piesza wędrówka przez Polskę z podziwianiem ciekawych obiektów 
Chciałam, zapytać się Was, jak myślicie, ile czasu potrzebuje przeciętny człowiek aby objeść Polskę dookoła?
Albo aby przejść od morza do gór czy od rosyjskiej granicy do niemieckiej?
Spotkałam się z taką opinią, że statystycznie, możliwe to jest w 5 dni i taki mój wniosek, że całkiem mała ta Polska.

Chciałam, zapytać się Was, jak myślicie, ile czasu potrzebuje przeciętny człowiek aby objeść Polskę dookoła?
Albo aby przejść od morza do gór czy od rosyjskiej granicy do niemieckiej?
Spotkałam się z taką opinią, że statystycznie, możliwe to jest w 5 dni i taki mój wniosek, że całkiem mała ta Polska.
