Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 06-09-2017, 18:56
Witaj!
Za opinię bardzo dziękuję ale moja mała w tym zasługa. Dokonał tego dzieła, nasz Technik, który od kwietnia ub.r. zniknął
bez śladu. Nie mam pojęcia co się z Nim stało, bo nie wierzę w to, że ot tak się ulotnił, bo to nadzwyczaj dobry i szlachetny
Człowiek. Teraz radzę sobie sama ale mam dość ambitne plany, które miały już być wdrożone ale z powodu problemów
życiowych, musiałam się wstrzymać.
Co do tej śmiesznej liczby, to raczej była to forma sprzeciwu, bo wyszło masło maślane a ja lubię konkrety.
Za opinię bardzo dziękuję ale moja mała w tym zasługa. Dokonał tego dzieła, nasz Technik, który od kwietnia ub.r. zniknął
bez śladu. Nie mam pojęcia co się z Nim stało, bo nie wierzę w to, że ot tak się ulotnił, bo to nadzwyczaj dobry i szlachetny
Człowiek. Teraz radzę sobie sama ale mam dość ambitne plany, które miały już być wdrożone ale z powodu problemów
życiowych, musiałam się wstrzymać.
Co do tej śmiesznej liczby, to raczej była to forma sprzeciwu, bo wyszło masło maślane a ja lubię konkrety.
Napisane przez CiekawGentleman - 06-09-2017, 18:50
Hej,
@hogan, @Ruta: To chyba będzie rzeczywiście 330 rybek (zamiast 333). A te 330 ryb dzielone na 2 da w wyniku 165. Wynik bez reszty, czyli jednak da się podzielić na dwa. Tobie wyszło w którymś z pierwszych postów 164,5. Chyba, że źle zrozumiałem ideę problemu.
@hogan: Nie taka ta matma straszna, dzięki niej istnieją komputery i internet, dzięki czemu z kolei powstała ta stronka (jestem tutaj nowy, chcę ją pochwalić).
@Ruta: Problemy milenijne zawsze budzą duże emocje. Podobno rozwiązanie jednego z nich popchnie rozwój cywilizacyjny kilka lat wprzód (w uproszczeniu). Mnie osobiście w wolnych chwilach ciekawi idea nieskończoności.
W skrócie, możliwe jest, że wszechświat jest nieskończenie duży (albo jego płaszczyzny). Skoro tak, gdzieś bardzo daleko w kosmosie w końcu musi się pojawić na horyzoncie cokolwiek sensownego. A jeszcze dalej, brnąc tak w nieskończoność, istnieją planety takie jak nasza z podobnymi ludźmi do nas. Skoro nieskończoność, to wszystko gdzieś w oddali jest możliwe, nawet to, że istnieją tam ludzie tacy sami jak my tutaj, tylko, że jeżdżą Ferrari (już sobie siebie wyobrażam
) . To tak jak z małpą klepiącą w nieskończoność w klawiaturę, w końcu uda jej się wyklepać fragment (później cały tekst) z Pana Tadeusza :
Więc taki znaczek nieskończoności może być bardziej niebezpieczny niż takie rozpędzone Ferrari ;p Jest to trochę ciekawe
@hogan, @Ruta: To chyba będzie rzeczywiście 330 rybek (zamiast 333). A te 330 ryb dzielone na 2 da w wyniku 165. Wynik bez reszty, czyli jednak da się podzielić na dwa. Tobie wyszło w którymś z pierwszych postów 164,5. Chyba, że źle zrozumiałem ideę problemu.
@hogan: Nie taka ta matma straszna, dzięki niej istnieją komputery i internet, dzięki czemu z kolei powstała ta stronka (jestem tutaj nowy, chcę ją pochwalić).
@Ruta: Problemy milenijne zawsze budzą duże emocje. Podobno rozwiązanie jednego z nich popchnie rozwój cywilizacyjny kilka lat wprzód (w uproszczeniu). Mnie osobiście w wolnych chwilach ciekawi idea nieskończoności.
W skrócie, możliwe jest, że wszechświat jest nieskończenie duży (albo jego płaszczyzny). Skoro tak, gdzieś bardzo daleko w kosmosie w końcu musi się pojawić na horyzoncie cokolwiek sensownego. A jeszcze dalej, brnąc tak w nieskończoność, istnieją planety takie jak nasza z podobnymi ludźmi do nas. Skoro nieskończoność, to wszystko gdzieś w oddali jest możliwe, nawet to, że istnieją tam ludzie tacy sami jak my tutaj, tylko, że jeżdżą Ferrari (już sobie siebie wyobrażam
) . To tak jak z małpą klepiącą w nieskończoność w klawiaturę, w końcu uda jej się wyklepać fragment (później cały tekst) z Pana Tadeusza :
Więc taki znaczek nieskończoności może być bardziej niebezpieczny niż takie rozpędzone Ferrari ;p Jest to trochę ciekawe
Napisane przez hogan - 19-07-2017, 22:20
Spróbuję na to popatrzeć ale może innego dnia 
Dziękuję za link do filmiku.

Dziękuję za link do filmiku.
Napisane przez Ruta - 19-07-2017, 14:37
Ja za matmą tez nie przepadam... większa zagadka to liczby pierwsze.
Jeśli Cię zainteresuje:
Jeśli Cię zainteresuje:
Napisane przez hogan - 18-07-2017, 22:28
Wiem skarbeńku, tylko mnie to śmieszy, że to taka nielogiczna logika, bo mam tyle samo i mogę to podzielić
na dwa a jak mam pojedynczo i też to samo, to już nie da się podzielić. Ktoś źle tę matematykę wymyślił :ubawa:
na dwa a jak mam pojedynczo i też to samo, to już nie da się podzielić. Ktoś źle tę matematykę wymyślił :ubawa:
Napisane przez Ruta - 18-07-2017, 20:23
No okej, ale jeśli mnożysz nieparzyste z parzystymi to może wyjść nieparzysta liczba, której na 2 równe części już nie podzielisz.
Napisane przez hogan - 18-07-2017, 19:01
Ale ja nie chcę na pół, dzielić jednej tury, tylko wszystkie razem na pół. :lol:
11+ 11+ 11+ 11+ 11= 55
11+ 11+ 11+ 11+ 11= 55
55+ 55= 110
110x 5= 550
550: 2= 275
Widzisz!
To dało się na pół podzielić :ubawa:
11+ 11+ 11+ 11+ 11= 55
11+ 11+ 11+ 11+ 11= 55
55+ 55= 110
110x 5= 550
550: 2= 275
Widzisz!
To dało się na pół podzielić :ubawa:
Napisane przez Ruta - 18-07-2017, 17:34
Ale jedna tura to 11! Nie da się tego na połówki podzielić.
Napisane przez hogan - 17-07-2017, 22:51
No ale pojedyncze tury, po równe, da się zbierać, no to kuźwa, jak to jest co diaska :ubawa:
Do d! Z tą matmą, zawsze uważałam ją za nielogiczną i dlatego miałam z nią pod górkę.
Do d! Z tą matmą, zawsze uważałam ją za nielogiczną i dlatego miałam z nią pod górkę.
Napisane przez Ruta - 17-07-2017, 21:51
No bo jeżeli chcesz brać pod uwagę 3 tury to ciężko Ci będzie pomnożyć liczby nieparzyste (3,5,11), a potem je podzielić na 2. Żadna ta cyfra/liczba nie dzieli się przez 2, stąd chyba problem!
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
