Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez Siwy - 22-06-2017, 4:34
Może to swingersi byli. I takie zwyczaje normalne. Pisze o tym "małżeństwie".
Napisane przez FigGa - 21-06-2017, 19:47
ja raczej pomyślałam o tym, że byli w separacji
Napisane przez hogan - 21-06-2017, 18:04
Też to zauważyłam ale są dwie opcje.
Albo zdradzała męża albo nie żyła z mężem ale była z nim w dobrych relacjach(ja tak mam z moim ex).
No i może być i trzecia opcja, tolerancja w związku na luźny seks z innymi partnerami.
Albo zdradzała męża albo nie żyła z mężem ale była z nim w dobrych relacjach(ja tak mam z moim ex).
No i może być i trzecia opcja, tolerancja w związku na luźny seks z innymi partnerami.
Napisane przez bonaparte - 21-06-2017, 17:39
Też to zauważyłem.
Napisane przez FigGa - 21-06-2017, 16:56
ciekawe, poznali się na portalu randkowym a później dzwoniła do męża..
Napisane przez hogan - 20-06-2017, 21:22
42-latek usłyszał siedem zarzutów. Przyznał się do sześciu. Obecnie przebywa w areszcie.
42-letni Gabriel S. poznał swoją ofiarę na jednym z portali randkowych i w ubiegły piątek zwabił ją do swojego mieszkania. Tam przetrzymywał ją przykutą do kaloryfera. Wielokrotnie ją zgwałcił, groził że ją zabije.
Kobiecie udało się jednak wykorzystać chwilę nieuwagi oprawcy i zadzwoniła do męża. Powiedziała gdzie jest i co się z nią dzieje. Policjanci namierzyli miejsce w którym była przetrzymywana dzięki zlokalizowaniu jej telefonu. Do akcji przystąpili antyterroryści, którzy uwolnili kobietę około 2 nad ranem w niedzielę. Okazało się, że oprawca wszystko nagrywał.
- Gabriel S. usłyszał łącznie siedem zarzutów. Są one związane między innymi z utrwalaniem wizerunku osoby podczas czynności seksualnych czy z groźbą pozbawienia życia. Najpoważniejszy zarzut dotyczy przestępstwa gwałcenia, za co mężczyźnie może grozić do 12 lat pozbawienia wolności - powiedział Roman Witkowski, rzecznik z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
Mieszkaniec Kostrzyna przyznał się do sześciu z siedmiu stawianych mu zarzutów.
eska.pl
42-letni Gabriel S. poznał swoją ofiarę na jednym z portali randkowych i w ubiegły piątek zwabił ją do swojego mieszkania. Tam przetrzymywał ją przykutą do kaloryfera. Wielokrotnie ją zgwałcił, groził że ją zabije.
Kobiecie udało się jednak wykorzystać chwilę nieuwagi oprawcy i zadzwoniła do męża. Powiedziała gdzie jest i co się z nią dzieje. Policjanci namierzyli miejsce w którym była przetrzymywana dzięki zlokalizowaniu jej telefonu. Do akcji przystąpili antyterroryści, którzy uwolnili kobietę około 2 nad ranem w niedzielę. Okazało się, że oprawca wszystko nagrywał.
- Gabriel S. usłyszał łącznie siedem zarzutów. Są one związane między innymi z utrwalaniem wizerunku osoby podczas czynności seksualnych czy z groźbą pozbawienia życia. Najpoważniejszy zarzut dotyczy przestępstwa gwałcenia, za co mężczyźnie może grozić do 12 lat pozbawienia wolności - powiedział Roman Witkowski, rzecznik z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
Mieszkaniec Kostrzyna przyznał się do sześciu z siedmiu stawianych mu zarzutów.
eska.pl
