Odpowiedź w wątku: Zmumifikowane ciało mężczyzny / Kalisz
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 20-06-2017, 13:14
Przepraszam, źle odczytałam i masz rację Krzysiu buziak
Napisane przez Siwy - 20-06-2017, 4:18
(20-06-2017, 2:23 )hogan napisał(a):  Wiem, rozumiem to ale po jakie licho, wlazłby tam z workiem na głowie? :ubawa:
Cytat: bardzo prawdopodobne, że mężczyzna był bezdomny, wokół jego ciała, które znajdowało się ok. 9 metrów od wejścia w przestrzeń międzystropową zalegało pełno ubrań, a on sam osłonięty byl jakiś workiem - mówią pracownicy.


Przykrył się workiem.  Pewnie kołdry nie miał.
Takie to życie sadsmut3
Napisane przez hogan - 20-06-2017, 2:23
Wiem, rozumiem to ale po jakie licho, wlazłby tam z workiem na głowie? :ubawa:
Napisane przez Siwy - 20-06-2017, 0:43
(19-06-2017, 18:15 )hogan napisał(a):  I jako trup, zmumifikowany, wlazł pod dach?  Oj ludzie...   :flex:

Przecież tam ciało się zmumifikowało. Nie było wilgoci, przewiew i zachował się w "dobrym stanie."
Określenie zmumifikowany, nie tyczy się tylko sytuacji jak z faraonami lub  Leninem.
Napisane przez hogan - 19-06-2017, 21:51
Jak odcisków palców nie było, to jakie to samobójstwo?   :ubawa:
Napisane przez bonaparte - 19-06-2017, 21:42
Był taki, trzy razy wbił sobie nóż w brzuch, a jeszcze zdołał wytrzeć ten nóż ze swoich odcisków palców. Policja orzekła: samobójstwo.
Napisane przez hogan - 19-06-2017, 18:15
I jako trup, zmumifikowany, wlazł pod dach?  Oj ludzie...   :flex:
Napisane przez FigGa - 19-06-2017, 15:15
worek mógł nałożyć jeszcze przed smiercią, przed spaniem, żeby się ogrzać, jesli to była zima. i w śnie zmarło mu się. dobre warunki i ciało samo sie ususzyło ... w takich miejscach są kratki wentylacyjne więc żadnego zapachu mogło być nie czuć.
Napisane przez hogan - 19-06-2017, 3:01
Taaa... i pewnie sam się zmumifikował, nałożył sobie pośmiertnie worek na głowę i wlazł między dach a strop... oj Krzysiu, masz
bujną wyobraźnię   :zdziwienieke:
Napisane przez Siwy - 19-06-2017, 1:25
Pewnie tam nocował. W kanałach i innych dziwnych miejscach waletują. Przygrzało, albo się zbytnio oziębiło i gostek zszedł. Albo zwyczajnie, ustała praca serca. Takie typowe i stereotypowe, nawet w wygodnym, łóżku i klimatyzowanej sypialni to się może przytrafić.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.