Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez Test zrobiony przez hogan - 05-08-2020, 12:08
Sprawdzam czy nie zalogowani mogą pisać.
Napisane przez hogan - 12-06-2017, 23:48
W takim razie, Twoje pytanie nie ma nic wspólnego z tematem ale odpowiem Ci, że
zło wyrządzone przez kogokolwiek, z pewnością nie pochodzi od Boga, lecz z osobowości danego człowieka lub od Szatana czy Jego
popleczników- demonów..
zło wyrządzone przez kogokolwiek, z pewnością nie pochodzi od Boga, lecz z osobowości danego człowieka lub od Szatana czy Jego
popleczników- demonów..
Napisane przez Wąsatka - 12-06-2017, 23:27
Piwnicę sprawdzłam wielokrotnie. Zawsze była zamknięta. Okna również. Nikogo w nie było.
Mam na myśli żyjące osoby.
Mam na myśli żyjące osoby.
Napisane przez hogan - 12-06-2017, 23:25
To może jaki złodziej albo bezdomny wlazł?
Ja musiałabym sprawdzić, inaczej w nic innego bym nie uwierzyła, niż że to jaki zwierz, człowiek czy cokolwiek innego.
Jak masz na myśli, zło wyrządzone przez już zmarłe osoby, to tak, to nie był nikt z rodziny, tylko demony.
Ja musiałabym sprawdzić, inaczej w nic innego bym nie uwierzyła, niż że to jaki zwierz, człowiek czy cokolwiek innego.
Cytat:wszystkie zło wyrządzone przez rodzinę, to sprawka demona
Jak masz na myśli, zło wyrządzone przez już zmarłe osoby, to tak, to nie był nikt z rodziny, tylko demony.
Napisane przez Wąsatka - 12-06-2017, 23:21
To nie były zwierzęta. Zbyt długo to trwało. Nie wiem jak jest teraz.
Czyli sugerujesz,że wszystkie zło wyrządzone przez rodzinę, to sprawka demona?
Czyli sugerujesz,że wszystkie zło wyrządzone przez rodzinę, to sprawka demona?
Napisane przez hogan - 12-06-2017, 23:14
Raczej wykorzystują tych, co już umarli a nie samych zmarłych, bo zmarły, leży w grobie i ciało mu się rozkłada
a demony, przybierają postać osób, jakich pamiętamy, gdy żyli a nie jako rozkładających się w grobie.
Duchów nie ma a jak są, to tylko złe, czyli demony. A jak czasem komuś, wydaje się, że to "dobry duch", to demony
robią to celowo aby ludzie właśnie wierzyli w dobre duchy lub też dlatego aby potem uderzyć w najmniej spodziewanym
momencie, dlatego, jeśli ktoś ma z nimi styczność, musi być ogromnie czujny bo to są mistrzowie manipulacji.
Takie stukanie, usprawiedliwiłabym jako myszy, szczury a może inne zwierzątko, choćby kot polujący na myszy.
a demony, przybierają postać osób, jakich pamiętamy, gdy żyli a nie jako rozkładających się w grobie.

Duchów nie ma a jak są, to tylko złe, czyli demony. A jak czasem komuś, wydaje się, że to "dobry duch", to demony
robią to celowo aby ludzie właśnie wierzyli w dobre duchy lub też dlatego aby potem uderzyć w najmniej spodziewanym
momencie, dlatego, jeśli ktoś ma z nimi styczność, musi być ogromnie czujny bo to są mistrzowie manipulacji.
Takie stukanie, usprawiedliwiłabym jako myszy, szczury a może inne zwierzątko, choćby kot polujący na myszy.
Napisane przez Wąsatka - 12-06-2017, 22:41
Mam rozumieć, że demony wykorzystują zmarłych żeby nami zawładnąć.
NIe wiem czy tak jest. Z wiarą jest u mnie, ciężko to określić. Jednak myślę, że duchy istnieją.
Z czym takim jak opisujesz, nie zetknęłam się.
Jednak w soim rodzinnym domu, kilka lat po śmierci taty, COŚ egzystowało w piwnicy. Tata tam pracował. Miał warsztat. To nie było nic groźnego. Nawet się nie bałam. Czasami były to jakieś stukania, szurania, kroki. W domu było cicho, wszystko było pozamykane. Kiedy mąż był sam, również to słyszał. Nie wiem co to mogło być. Nigdy nie wystąpiło w domu, tylko w piwnicy.
NIe wiem czy tak jest. Z wiarą jest u mnie, ciężko to określić. Jednak myślę, że duchy istnieją.
Z czym takim jak opisujesz, nie zetknęłam się.
Jednak w soim rodzinnym domu, kilka lat po śmierci taty, COŚ egzystowało w piwnicy. Tata tam pracował. Miał warsztat. To nie było nic groźnego. Nawet się nie bałam. Czasami były to jakieś stukania, szurania, kroki. W domu było cicho, wszystko było pozamykane. Kiedy mąż był sam, również to słyszał. Nie wiem co to mogło być. Nigdy nie wystąpiło w domu, tylko w piwnicy.
Napisane przez hogan - 12-06-2017, 20:50
Robociku, w tym sęk, że oprócz mnie, przeważnie nic z tych rzeczy, nikt nie widzi i nie słyszy.
Z małymi wyjątkami, dlatego napisałam, że "przeważnie", bo te stopy dziecka, widziała ta kobieta, z którą się
zaprzyjaźniłam. Wiem, że mogłabym być medium ale nie dam się zwieźć demonom na tę drogę.
Wiele razy ktoś był zdziwiony, gdy powiedziałam o czymś, o czym wiedziała tylko dana osoba.
To nie jest ani miłe ani przyjemne i zdarza się w nieokreślonych momentach.
Z punktu medycznego, to zaburzenia w psychice ale medycyna, nie umie wyjaśnić, skąd taka osoba
wie o czymś, o czym nikt inny nie wie.
No i sprawa tego, że nie szukam ani pomocy ani rozwiązania tego zjawiska, bo wiem co to jest.
Inni ludzie, mogą to inaczej tłumaczyć, ja wiem, że to demony chcą zawładnąć moim umysłem lub
ogólnie mną ale wiem jak z tym postępować, żeby nie miały do mnie całkowitego dostępu.
Napiszę Wam, chociaż nie chciałam o tym pisać, bo może pomyślicie, że kłamię albo, że teraz to mogę
sobie tak mówić lecz ja wiem, dla samej siebie, że katastrofę Smoleńską przewidziałam. Wieczorem w
przeddzień kiedy się to stało, siedziałam w domu i oglądałam TV i raptem, tak jakbym znalazła się w
filmie, który oglądałam. Sceneria się zmieniła i z filmu ze Szwarcenegerem, zrobiła się sceneria lotniska.
Wszystko było w czarno- białych kolorach jak w starym filmie i ja stojąca gdzieś w polu. Widziałam
jak z może kilkanaście kilometrów ode mnie, w powietrzu, zbliża się samolot i rozbija się dosłownie na mnie.
To takie nierealne ale można porównać właśnie do tego, że byłam jakby w filmie. I ten samolot, rozbił
się a ja zobaczyłam szczątki ofiar i jakąś zabawkę, jakby pozytywkę, z w której grała melodia hymnu polskiego.
Potem jakbym wróciła do rzeczywistości i było koniec przekazu. Nie wiedziałam co mam o tym sądzić aż
do następnego dnia rano...
Z małymi wyjątkami, dlatego napisałam, że "przeważnie", bo te stopy dziecka, widziała ta kobieta, z którą się
zaprzyjaźniłam. Wiem, że mogłabym być medium ale nie dam się zwieźć demonom na tę drogę.
Wiele razy ktoś był zdziwiony, gdy powiedziałam o czymś, o czym wiedziała tylko dana osoba.

To nie jest ani miłe ani przyjemne i zdarza się w nieokreślonych momentach.
Z punktu medycznego, to zaburzenia w psychice ale medycyna, nie umie wyjaśnić, skąd taka osoba
wie o czymś, o czym nikt inny nie wie.

No i sprawa tego, że nie szukam ani pomocy ani rozwiązania tego zjawiska, bo wiem co to jest.
Inni ludzie, mogą to inaczej tłumaczyć, ja wiem, że to demony chcą zawładnąć moim umysłem lub
ogólnie mną ale wiem jak z tym postępować, żeby nie miały do mnie całkowitego dostępu.
Napiszę Wam, chociaż nie chciałam o tym pisać, bo może pomyślicie, że kłamię albo, że teraz to mogę
sobie tak mówić lecz ja wiem, dla samej siebie, że katastrofę Smoleńską przewidziałam. Wieczorem w
przeddzień kiedy się to stało, siedziałam w domu i oglądałam TV i raptem, tak jakbym znalazła się w
filmie, który oglądałam. Sceneria się zmieniła i z filmu ze Szwarcenegerem, zrobiła się sceneria lotniska.
Wszystko było w czarno- białych kolorach jak w starym filmie i ja stojąca gdzieś w polu. Widziałam
jak z może kilkanaście kilometrów ode mnie, w powietrzu, zbliża się samolot i rozbija się dosłownie na mnie.
To takie nierealne ale można porównać właśnie do tego, że byłam jakby w filmie. I ten samolot, rozbił
się a ja zobaczyłam szczątki ofiar i jakąś zabawkę, jakby pozytywkę, z w której grała melodia hymnu polskiego.
Potem jakbym wróciła do rzeczywistości i było koniec przekazu. Nie wiedziałam co mam o tym sądzić aż
do następnego dnia rano...
Napisane przez bonaparte - 12-06-2017, 20:28
Raz, w mieszkaniu są przeciągi, wentylacja i są przepływy powietrza i przez to się np. drzwi ruszają.
Np. u mnie się poruszyły drzwi w nocyh niedawno, a odkryłem, że po prostu było okno otwarte w drugim pokoju...
Np. u mnie się poruszyły drzwi w nocyh niedawno, a odkryłem, że po prostu było okno otwarte w drugim pokoju...
Napisane przez ro_bot - 12-06-2017, 20:22
Nigdy nic podobnego nie przeżyłem.
Pytanie-co na to inni?
Może zaprosić kogoś z rodziny czy przyjaciół do spędzenia kilku dni w Twoim mieszkaniu.Ewentualnie zainstalować kamerkę.
Nie żebym sugerował jakiś problem zdrowotny,ale warto w ten sposób taką możliwość wyeliminować.
Pytanie-co na to inni?
Może zaprosić kogoś z rodziny czy przyjaciół do spędzenia kilku dni w Twoim mieszkaniu.Ewentualnie zainstalować kamerkę.
Nie żebym sugerował jakiś problem zdrowotny,ale warto w ten sposób taką możliwość wyeliminować.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
