Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 18-07-2017, 12:36
W drugim swoim temacie pt.: "Zielone zacisze u hogan", poruszyłam sprawę problemów, związanych z moją kosiarką(link do kosiarki, jest w pierwszym poście). Okazuje się tam, że aby pozbyć się starego oleju, trzeba użyć pompki aby ten olej jakby odessać/ odpompować ale dziś, dowiedziałam się, że
jest też wylot na spodzie.
Przypomnę, że problemem okazał się wyciekający olej do takiej jakby rynienki zaraz nad nożami. Wycieka tego oleju dość dużo.
Wiem, że wylew, mimo że się odnalazł, jest w tym miejscu, jak sugerował Użytkownik Ro_bot, czyli na spodzie ale nie jest on istotny do
wylewu, bo wylew znajduje się niżej a olej wycieka w wyższym miejscu.
Zastanawia mnie teraz to, jaką pojemność ma zbiornik na olej w kosiarce, bo ja wlałam tam, 0, 6 litra a skoro olej wycieka, to by
oznaczało, że jest może go trochę za dużo. Przelać, nie przelałam, bo bym przy wlewaniu to zauważyła ale skoro olej wycieka
to pokrywy(rynienki) nad nożami, to oznacza, że musi być wlot niedokręcony lub nieszczelny albo wlałam oleju na maxa ale go nie
przelałam i przy wszelkich drganiach czy przegięciach kosiarki, olej gdzieś tam przez wlot, wylatuje.
Innego wyjaśnienia na te zjawisko nie widzę.
A Wam przychodzi co innego jeszcze do głowy?
jest też wylot na spodzie.
Przypomnę, że problemem okazał się wyciekający olej do takiej jakby rynienki zaraz nad nożami. Wycieka tego oleju dość dużo.
Wiem, że wylew, mimo że się odnalazł, jest w tym miejscu, jak sugerował Użytkownik Ro_bot, czyli na spodzie ale nie jest on istotny do
wylewu, bo wylew znajduje się niżej a olej wycieka w wyższym miejscu.
Zastanawia mnie teraz to, jaką pojemność ma zbiornik na olej w kosiarce, bo ja wlałam tam, 0, 6 litra a skoro olej wycieka, to by
oznaczało, że jest może go trochę za dużo. Przelać, nie przelałam, bo bym przy wlewaniu to zauważyła ale skoro olej wycieka
to pokrywy(rynienki) nad nożami, to oznacza, że musi być wlot niedokręcony lub nieszczelny albo wlałam oleju na maxa ale go nie
przelałam i przy wszelkich drganiach czy przegięciach kosiarki, olej gdzieś tam przez wlot, wylatuje.
Innego wyjaśnienia na te zjawisko nie widzę.
A Wam przychodzi co innego jeszcze do głowy?
Napisane przez Siwy - 02-07-2017, 21:05
Chyba rybka ma rację.
Napisane przez hogan - 02-07-2017, 20:47
Dziękuję Karbonku, to miłe z Twojej strony co napisałeś
No niestety i tacy bywają jak u mnie. Ja nie jestem z tych, co by nie dali napiwku ale z góry narzucanie swojego napiwku, jest
dla mnie co najmniej, niegrzeczne. Dostał też puszkę zimnej pepsi bo wiem, że było gorąco... no cóż...
Figuniu, kurier ma aderes nie dostarczenia do bloku lecz do mieszkania a u mnie adres jest mieszkania.
Na przykład, jak ktoś mieszka w bloku pod adresem Kowalskiego 8/ 10 to nie ma kurier dostarczyć pod blok numer
osiem ale pod drzwi numer 10.
No niestety i tacy bywają jak u mnie. Ja nie jestem z tych, co by nie dali napiwku ale z góry narzucanie swojego napiwku, jest
dla mnie co najmniej, niegrzeczne. Dostał też puszkę zimnej pepsi bo wiem, że było gorąco... no cóż...
Figuniu, kurier ma aderes nie dostarczenia do bloku lecz do mieszkania a u mnie adres jest mieszkania.
Na przykład, jak ktoś mieszka w bloku pod adresem Kowalskiego 8/ 10 to nie ma kurier dostarczyć pod blok numer
osiem ale pod drzwi numer 10.
Napisane przez FigGa - 01-07-2017, 10:39
jak kupujesz np. łóżko na runku to masz dowóz grats ale za wniesienie juz musisz zapłacić...
Napisane przez karbon - 01-07-2017, 8:53
Łotr a nie kurier. Aż tyle za wniesienie??!!!
Ostatnio robiłem przeprowadzkę z Warszawy do Berlina. W Warszawie znoszenie po schodach z pierwszego piętra. Kartony ciężkie że hej. Zwłaszcza te z książkami. Nawet zakwasy miałem. W Berlinie niby winda ale do windy kawałek ze 200 metrów po korytarzach, schodkach i później z półpiętra do mieszkania znów po schodach i całą długość korytarza. W wysokich temperaturach koszulka mokra zarówno przy załadunku jak i rozładunku. Nawet nie śmiałem zapytać o jakiekolwiek pieniądze. Taka praca. Wypadnie cięższy rozładunek więc trudno (chyba że nadawca lub odbiorca pyskaty to wtedy inna bajka). Kobitka z małym dzieckiem na ręku miała mi pomagać w noszeniu? Nie wyobrażam sobie tego. Dostałem za noszenie 30 euro. Nie dostałbym nic to też dobrze. Fakt że tym razem przyjąłem napiwek pierwszy raz bez skrupułów bo po rwie kulszowej znów mi się odezwało i kulałem przez kilka dni. Ale miło było nikt nikomu nie narzucał cen. To chore żeby za wniesienie kosiarki żądać aż tyle pieniędzy. :dashi: Jakby na mnie trafiło to wniósłbym Ci za darmo i nie śmiałbym prosić o jakąkolwiek złotówkę... Ten kraj na psy schodzi...
Ostatnio robiłem przeprowadzkę z Warszawy do Berlina. W Warszawie znoszenie po schodach z pierwszego piętra. Kartony ciężkie że hej. Zwłaszcza te z książkami. Nawet zakwasy miałem. W Berlinie niby winda ale do windy kawałek ze 200 metrów po korytarzach, schodkach i później z półpiętra do mieszkania znów po schodach i całą długość korytarza. W wysokich temperaturach koszulka mokra zarówno przy załadunku jak i rozładunku. Nawet nie śmiałem zapytać o jakiekolwiek pieniądze. Taka praca. Wypadnie cięższy rozładunek więc trudno (chyba że nadawca lub odbiorca pyskaty to wtedy inna bajka). Kobitka z małym dzieckiem na ręku miała mi pomagać w noszeniu? Nie wyobrażam sobie tego. Dostałem za noszenie 30 euro. Nie dostałbym nic to też dobrze. Fakt że tym razem przyjąłem napiwek pierwszy raz bez skrupułów bo po rwie kulszowej znów mi się odezwało i kulałem przez kilka dni. Ale miło było nikt nikomu nie narzucał cen. To chore żeby za wniesienie kosiarki żądać aż tyle pieniędzy. :dashi: Jakby na mnie trafiło to wniósłbym Ci za darmo i nie śmiałbym prosić o jakąkolwiek złotówkę... Ten kraj na psy schodzi...
Napisane przez hogan - 29-06-2017, 15:03
Jestem w szoku! Dostawa ekspresowa w jeden dzień aż z Krakowa! :o
Już stoi u mnie w domu zapakowana ale za to kurier, za wniesienie do domu, wziął AŻ 45 zł!
No waży niby 30 kg ale kurier mówił, że nie wierzy, że tylko 30, mówił, że przynajmniej 40 musi ważyć.
A tu dowód zakupu, przypieczętowany łapką Herona :lol:
![[Obrazek: 48757518865440100699.png]](https://www.hostmat.eu/images/48757518865440100699.png)
Już stoi u mnie w domu zapakowana ale za to kurier, za wniesienie do domu, wziął AŻ 45 zł!
No waży niby 30 kg ale kurier mówił, że nie wierzy, że tylko 30, mówił, że przynajmniej 40 musi ważyć.
A tu dowód zakupu, przypieczętowany łapką Herona :lol:
![[Obrazek: 48757518865440100699.png]](https://www.hostmat.eu/images/48757518865440100699.png)
Napisane przez hogan - 28-06-2017, 13:08
(16-05-2017, 23:47 )hogan napisał(a): Jeszcze nie kupuję ale zastanawiam się nad wyborem kosiarki.
Czy taki wybór jest dobry?
http://www.marax.eu/kosiarka-spalinowa-n...-1160.html
Z tego co wiem, to powinnam rozglądać się za kosiarką, która ma mocny napęd, ma też duże tylne koła, silnik B&S i metalową
obudowę. Ta powyższa to ma a teren jaki będę miała do koszenia, pokryty jest dołkami, górkami, kretowiskami, jest
sporo drzew i krzaków. Niektórzy uważają, że może też być dobra kosiarka z tworzywa... plastykowego/ sztucznego
ale ja chyba jednak, stawiam na metalową.
Co mi doradzacie, bo jestem laikiem w tej dziedzinie a najchętniej, wcale nie kosiłabym trawy, tylko bym na niej
sobie leżała.
Właśnie tę zamówiłam i napiszę kiedyś, jak będzie się sprawowała.
Napisane przez karbon - 18-05-2017, 21:25
Hogan ja też nie wiem i nie wnikam. Staram się nie wrzucać do komputera co popadnie. Pewnie nie mam wszystkich programów ale niech tak zostanie.
Napisane przez hogan - 18-05-2017, 14:27
Nie wiem co jest powodem Karbonku, że u Ciebie zdjęcie się nie wyświetla, może musisz jakie aktualizacje zrobić
labo Adobe Flesch Player nie działa i to też może być z powodu braku aktualizacji. A może z telefonu wchodzisz?
Czy tabletu, to wtedy różne cyrki mogą się dziać.
DO kozy, musiałabym codziennie chodzić, choćby po to aby wydoić a nie dałabym rady tak codziennie.
Opcja mi się też taka podoba.
labo Adobe Flesch Player nie działa i to też może być z powodu braku aktualizacji. A może z telefonu wchodzisz?
Czy tabletu, to wtedy różne cyrki mogą się dziać.

DO kozy, musiałabym codziennie chodzić, choćby po to aby wydoić a nie dałabym rady tak codziennie.

Opcja mi się też taka podoba.
Napisane przez karbon - 18-05-2017, 12:35
(18-05-2017, 7:28 )Siwy napisał(a): Kupić kozę i po sprawie.Trawa wykoszona,mleko i sympatyczne towarzystwo
Dobry pomysł. A i Heron nauczyłby się pasterstwa przy pilnowaniu kozy.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.

