Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez polliter - 31-03-2020, 18:51
Cytat:Inne to niż późniejsze rzeczy, ale też dobre. Tamten wokalista na prawdę dawał radę.
A tak prezentował się w 1997 roku, czyli kilkanaście lat po odejściu z Ironów:
Napisane przez bonaparte - 27-03-2020, 1:34
Ostatnio mnie wzięło na słuchanie piosenek z dwóch pierwszych płyt.
Inne to niż późniejsze rzeczy, ale też dobre. Tamten wokalista na prawdę dawał radę.
Blaze Bayley też był dobry, jego problem był taki, że za jego czasów zespół był w jakimś twórczym kryzysie. Jego solowa obecna twórczość jest na prawdę super. http://kordialne.cba.pl/thread-1077.html...ight=blaze
Inne to niż późniejsze rzeczy, ale też dobre. Tamten wokalista na prawdę dawał radę.
Blaze Bayley też był dobry, jego problem był taki, że za jego czasów zespół był w jakimś twórczym kryzysie. Jego solowa obecna twórczość jest na prawdę super. http://kordialne.cba.pl/thread-1077.html...ight=blaze
Napisane przez polliter - 26-03-2020, 21:35
Ja, w przeciwieństwie do Bonapartego, bardzo lubię ich początkowy okres. Nawet dwie pierwsze płyty z D'ianno bardzo mi się podobają, są surowe, z takim punkowym pazurem, ale z rozbudowanymi kompozycjami i charakterystycznymi już unisonami gitar.
Mam do Ironów sentyment, bo czytałem te same książki i oglądałem te same filmy, co Harris i spółka. Wiele ich piosenek ma odniesienia do książek, filmów i historii, co nie jest zbyt często spotykane w zespołach rockowych. Na ich płytach można usłyszeć o "Diunie" Herberta, bitwie o Anglię, Idach Marcowych, micie o Dedalu i Ikarze, "Tylko dla orłów" MacLeana, wojnie krymskiej, "Rymach sędziwego marynarza" Coleridge'a, "Upiorze w operze", Biblii, Aleksandrze Wielkim Macedońskim, przemianach w Rosji... Ufff... Właściwie w co drugiej piosence znajdziemy jakieś odniesienia do literatury, kinematografii i historii.
O czym to świadczy? O tym, że nie są to tępe szarpidruty bez szkoły, tylko całkiem inteligentni ludzie i doskonali muzycy.
Dochodzi jeszcze Derek Riggs, miałem jego plakaty nad łóżkiem i nie pozwolę powiedzieć o nim złego słowa.
Muzycznie to, moim zdaniem, spadkobiercy muzyki progresywnej, którzy rozbudowane kompozycje i patos połączyli z rockową energią punk rocka i wyszło z tego NWOBHM, czyli styl, któremu początek dali Ironi, grały pozostałe zespoły tego okresu (Saxon, Def Leppard itp.), a inspirowali się później muzycy thrash metalowi.
W każdym razie jest to dla mnie jeden z najbliższych mi zespołów lat osiemdziesiątych i ze względów sentymentalnych i muzycznych. Mam nawet ich pełną, jubileuszową dyskografię, której grzbiety płyt tworzą obrazek Eddiego i która zdobi moją półkę z płytami. :-)
Mam do Ironów sentyment, bo czytałem te same książki i oglądałem te same filmy, co Harris i spółka. Wiele ich piosenek ma odniesienia do książek, filmów i historii, co nie jest zbyt często spotykane w zespołach rockowych. Na ich płytach można usłyszeć o "Diunie" Herberta, bitwie o Anglię, Idach Marcowych, micie o Dedalu i Ikarze, "Tylko dla orłów" MacLeana, wojnie krymskiej, "Rymach sędziwego marynarza" Coleridge'a, "Upiorze w operze", Biblii, Aleksandrze Wielkim Macedońskim, przemianach w Rosji... Ufff... Właściwie w co drugiej piosence znajdziemy jakieś odniesienia do literatury, kinematografii i historii.
O czym to świadczy? O tym, że nie są to tępe szarpidruty bez szkoły, tylko całkiem inteligentni ludzie i doskonali muzycy.
Dochodzi jeszcze Derek Riggs, miałem jego plakaty nad łóżkiem i nie pozwolę powiedzieć o nim złego słowa.

Muzycznie to, moim zdaniem, spadkobiercy muzyki progresywnej, którzy rozbudowane kompozycje i patos połączyli z rockową energią punk rocka i wyszło z tego NWOBHM, czyli styl, któremu początek dali Ironi, grały pozostałe zespoły tego okresu (Saxon, Def Leppard itp.), a inspirowali się później muzycy thrash metalowi.
W każdym razie jest to dla mnie jeden z najbliższych mi zespołów lat osiemdziesiątych i ze względów sentymentalnych i muzycznych. Mam nawet ich pełną, jubileuszową dyskografię, której grzbiety płyt tworzą obrazek Eddiego i która zdobi moją półkę z płytami. :-)
Napisane przez Wąsatka - 19-02-2018, 0:23
Rozumiem. Jednak gdybyś się zdecydował, zrelacjonuj.
Napisane przez bonaparte - 18-02-2018, 15:46
Mam taki plan, ale biletów nawet nie kupiłem, tak naprawdę to chciałem w pierwszej kolejności na koncert A-ha jechać. Problem w tym że w tym roku mam inne wydatki i trochę nie chcę wydawać kasy na koncerty.
Napisane przez Wąsatka - 18-02-2018, 14:49
Boni wybierasz się na lipcowy koncert w Krakowie?
Napisane przez b efta - 04-02-2017, 12:06
"Powerslave" to chyba mój ulubiony album Maidenów w ogóle. Zawiera świetne, szybkie kompozycje takie jak "Flash of blade" - utwór, który został wykorzystany w soundtracku do horroru Dario Argento "Phenomena" (w filmie można też usłyszeć Motorhead).
Napisane przez bonaparte - 04-02-2017, 11:23
Na przykład ta.
Napisane przez b efta - 04-02-2017, 11:00
Zgadza się, okładkę popełnił David Patchett i w istocie sam niezadowolony z tego co stworzył poprosił by nie umieszczać jego nazwiska na wkładce płyty. Nic dziwnego. To wygląda jak słaba grafika do gry robiona przez małpę
Za to te covery które robił Derek Riggs są kapitalne
Za to te covery które robił Derek Riggs są kapitalne
Napisane przez bonaparte - 04-02-2017, 7:03
Iron Maiden mają dobre okładki, komiksowe i zabawne w sumie. Ta okladka Dance of Death jest zrypana, wystarczy przyjrzeć się tym postaciom z tyłu. Autor tej okładki nawet zakazał umieszczać swojego nazwiska na plycie.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
