Odpowiedź w wątku: Solomon Kane
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez przelotnyptak - 18-01-2017, 10:13
A to ma jakiś związek z Solomonem Kane?
Napisane przez Bruce - 16-01-2017, 5:56
Bhagavad Gita ,Oto jest Dobra księga ; ) Za każdym razem gdy czytam z niej jakieś cytaty i ZASTANOWIĘ sie nad nimi głębiej,robi mi sie lepiej, tak jak po przeczytaniu procentażu na mocnym napoju alkoholowym xD
Napisane przez hogan - 28-08-2016, 14:54
Solomon Kane. Okrutne przygody
Autor: Robert E. Howard

[Obrazek: imag1308a-kopiowanie.jpg]


Camus był jednym z pierwszych pisarzy-filozofów, którego dzieła wprowadzały mnie w posępny świat egzystencjalizmu – w świat prawdziwy. Howard dołożył starań, aby ten świat uczynić wielowymiarowym i nieprzewidywalnym. Solomon Kane, wuj Conana właśnie wkracza do akcji.

Oto nadchodzi. Anglik bez domu, wuj Conana i Kulla. Powoli i dystyngowanie, w czarnym płaszczu, z posępną miną, człowiek wysoki i chudy. Otok kapelusza cieniem pada na jego twarz, bladą i beznamiętną. Wzrokiem omiata wokół, jak jastrząb wypatrując krzywd i znamion upadku człowieczeństwa.

Za wzrokiem kieruje swe kroki. Nigdy nie tłumaczy racjonalności swego postępowania, zawsze stoi na straży moralności i prawdy. Mefistofeliczne oblicze podróżnika zdobi zgroza. Kto spojrzy na niego, zapamięta tą twarz już na zawsze. Dla niektórych będzie to ostatnia ludzka fizjonomia w życiu, którego to żywota właśnie nadszedł kres.

Człowiek bez ziemi, śmiertelnik bez przyszłości, samotny podróżnik dzierżący w dłoni czarnoksięski plemienny kostur voodoo o magicznej mocy, z wysłużonym rapierem w skórzanej pochwie u pasa, w towarzystwie dwóch pistoletów i dirka. Nadchodzi, aby nieść śmierć, zabijać, zmieniać porządek świata – w imię sprawiedliwości.

Tak to, za pośrednictwem Wydawnictwa Rebis kroczy Salomon Kane, awanturniczy archetyp dzielnego męża „miecza i magii” w doskonałej powieści par excellence, ze wszystkimi swoimi przygodami zebranymi w jednej księdze.

Zanim Robert E. Howard stworzył postać Conana, publikował niezwykłe opowieści o nietuzinkowej postaci Solomona Kane. Z tego tytułu niepokonany doktryner i purytanin doczekał się ogromnej liczby przygód. Niektóre krótkie inne na kilkadziesiąt stron. Wśród nich nawet wierszowane. Wszystkie do dzisiaj zachwycają swym niepowtarzalnym klimatem i wyjątkowością.

Solomon Kane w pełnym uzbrojeniu przebywa Howardowskie światy, by godzić, zabijać i nieść wolność. Nigdy nie umyka przed pojedynczym nieprzyjacielem. Wędruje pozornie bez celu, jednak jakimś trafem zawsze odnajdując upadłych ludzi i fatalne miejsca. Jednych i drugich stara się z powodzeniem uwolnić od trapiących ich nieszczęść.

Książka Howarda dostarcza rozrywki niezapomnianej. Utrzymana w gatunku „miecza i magii”, stworzona ze smakiem, w dobrym stylu, w przygodami, w których należy dopatrywać się drugiego dna i większego sensu niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka. Wszystko to opatrzone doskonałymi ilustracjami, grafikami najwyższej próby, które uatrakcyjniają solidny literacki fach Howarda.

Na to wszystko powieści okraszonej wielowymiarową postacią, o której chociaż wiemy niezbyt wiele poza tym, że zawsze staje po stronie słabszych i działa w imię sprawiedliwości to jednak jesteśmy z nią mocno związani, razem z nią wędrując i przeżywając okrutne przygody. Może to właśnie rozbudza zmysły czytelnika, który mocno solidaryzuje się z Kanem i jego niesamowitą aurą.

Wszystko to w tajemniczej atmosferze opowieści o zemście, okrucieństwie, czarnej magii i wielkich plemiennych wojnach spiętych osobliwą klamrą(…),  których to opowieści jednak nie polecam czytać dzieciom „do poduszki”. To widowisko nieprzeznaczone jest również dla cnotliwych panien i dystyngowanych dam. To powieść dla twardych mężczyzn z odrobiną płynącej w ich żyłach krwi wojowników.

bachorski.wordpress