Odpowiedź w wątku: Indiańskie mecze- śmierć za przegraną
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 27-06-2016, 21:09
Wiem, że takie coś było ale mnie interesuje data, bo podważasz swoim wpisem fakt, że to Indianie wymyślili piłkę nożną. ubawa2
Napisane przez bonaparte - 27-06-2016, 16:04
Musialbym sprawdzic ale w czasach podbojow Rzymskich. Sobie tego nie wymyslilem, mozna o tym przeczytać w książkach o podbojach rzymskich.
Napisane przez hogan - 27-06-2016, 11:09
A kiedy to było Bonaparte?  ubawa2
Napisane przez bonaparte - 27-06-2016, 9:21
Rzymscy legioniści pierwsi grali w piłkę nożną. Co prawda grali ludzkimi glowami a nie piłką ale zasady byly podobne. ubawa
Napisane przez hogan - 27-06-2016, 0:19
[Obrazek: codex-borgia-tlachtli100.jpeg]

Piłka jak wojna

"Główni gracze ustawiają się pośrodku, by stawić czoło piłce i przeciwnikom, jako że grali w podobny sposób, jak pojedynkowali się i walczyli w bitwach" - napisał o indiańskim widowisku dominikanin Diego Duran. I miał rację, bo pelota pełniła nie tylko funkcje rozrywkowe i religijne, ale również połączone z nimi militarno-propagandowe.

Majowie często rozgrywali mecze po zwycięskich bitwach. W tym wypadku ich przeciwnikami byli jeńcy wojenni. Rozgrywka stawała się symboliczną rekonstrukcją bitwy i miała pokazać chwałę zwycięzców. Dlatego jeśli zachodziło ryzyko, że wzięci do niewoli wrogowie mają szansę na pokonanie swoich nowych panów podczas meczu, to ich po prostu... raniono. Robiono to w taki sposób, by skutecznie zapobiec ich ewentualnej wygranej, np. łamiąc im ręce. Z góry ''ustawiona'' rozgrywka stawała się więc spektaklem propagandowym. Po wszystkim jeńcy kończyli oczywiście jako ofiary.

Czasem też bywało tak, że mecz piłkarski był rozgrywany zamiast zwykłego militarnego starcia. Dzięki temu można było uniknąć kosztów prowadzenia rzeczywistej wojny i oszczędzić krwi własnych żołnierzy.

[Obrazek: wiki_pok_ta_pok_635.jpeg]


Jeden z najstarszych sportów



Gra, kiedyś silnie zwalczana przez hiszpańskich misjonarzy, przetrwała do dziś. Biorąc pod uwagę czas, w którym powstała - II tysiąclecie p.n.e. - czyni ją to jednym z najstarszych sportów drużynowych na świecie.

Współczesną formę tej gry nazywa się ''ulama''. Jest ona popularna w niektórych częściach Meksyku, m.in. w stanie Sinaloa. Dziś można uprawiać ten sport bez ryzyka, że po wszystkim skończy się jako ofiara dla bogów...

Robert Jurszo, Wirtualna Polska
Napisane przez hogan - 27-06-2016, 0:15
[Obrazek: wiki_weiditz_trachtenbuch1000_635.jpeg]
Zmiażdżone barki, połamane ręce


Ciężar piłki i obrażenia, która mogła ona spowodować, sprawiły, że gracze przystępowali do meczów wyposażeni w stosowne ochraniacze. Ich dobór zależał oczywiście od reguł, jakimi rządziła się określona wersja peloty.

Ochraniacze robiono z twardej skóry, drewna, a nawet kamiennych płytek. Gracze nosili ochraniacze na łokcie i nakolanniki. Czasem zakładali też hełmy, by uniknąć obrażeń głowy. Intrygujące jest również to, że niekiedy stosowano U-kształtne kamienne pasy na biodra. Chroniły one stawy i kości okolic miednicy przed urazami i - jednocześnie - pozwalały na mocniejsze wybicie piłki w górę.

Znaleziska archeologiczne i płaskorzeźby przedstawiające graczy wykazują, że niekiedy stosowano również pancerze płytkowe na korpus. Były one dekorowane np. wizerunkiem ludzkiej głowy albo scenami mitologicznymi.


[Obrazek: wiki_rytualny_kanibalizm_635.jpeg]





Przegranym ścina się głowy


"Gracze odtwarzali mityczne zmagania między ludzkością a bogami śmierci" - napisał Jarosław Molenda w książce ''Ofiary z ludzi. Od faraonów do wikingów''. Gry w piłkę w społeczeństwach mezoamerykańskich zdecydowanie przekraczała funkcje czysto rozrywkowe.

Najwięcej informacji odnośnie religijnego i mitologicznego znaczenia peloty znamy z kultury Majów. Cała gra była w przesycona symboliką. Boisko było miejscem, w którym stykały się ze sobą dwa światy: ten ludzki oraz podziemny, zamieszkany przez Panów Podziemia, zwany Xibalba.

Podczas meczu ludzie w sposób symboliczny pokonywali mieszkańców przerażających podziemi. Dzięki temu możliwe było ponowne ''stworzenie świata'', a słońce i księżyc mogły nadal kontynuować swoją wędrówkę po niebie. ''Gra miała zapewnić płodność, obfitość i plony'' - pisze polska badaczka Ewa Borsukiewicz w artykule ''Gra w piłkę w Nowym Świecie - rytuał czy rozrywka?''. Z tego względu rozgrywka była bardzo ściśle związana z cyklem agrarnym. Niektórzy naukowcy uważają, że mecze odbywały się głównie w maju - na przełomie pory suchej i deszczowej.

Z pewnością spotkania wiązały się z ofiarami z ludzi - nie tylko u Majów, ale również u Azteków i zapewne części innych indiańskich ludów. Częsta była dekapitacja, przy czym - dosłownie - głowy dla tego sportu traciły całe przegrane drużyny, bądź tylko ich kapitanowie. Naukowcy dopuszczają również taką możliwość, że bogom poświęcano niekiedy również zespoły... zwycięskie. Trudno jednak dziś odgadnąć, jaka mitologiczna logika stała akurat za tą wersją ofiary. Niekiedy martwe ciała były dodatkowo ćwiartowane, co mogło też wiązać się z rytualnym kanibalizmem.
Napisane przez hogan - 27-06-2016, 0:13
[Obrazek: wiki_chichen_itza_goal_635.jpeg]


Trafić w pierzastego węża

Do dziś nie mamy precyzyjnych informacji na temat tego, jakimi dokładnie regułami rządziły się poszczególne wersje peloty. Wiemy natomiast, co było jej głównym celem. Chodziło o trafienie piłką w przymocowaną wysoko do ściany kamienną figurę. Albo o przerzucenie jej przez pionową - kamienną lub drewnianą - obręcz.

Na azteckich pierścieniach często była rzeźbiona podobizna pierzastego węża Quetzalcoatla - jednego z głównych bóstw tego ludu. Badacze nie wykluczają również, że Indianie stosowali również innego rodzaju markery lub "bramki", które również zawieszano nad ziemią.



[Obrazek: wiki_staircase_riser_maya_ballgame_635.jpeg]


Mecze rozgrywane czaszką?


Trafienie piłką w marker albo przerzucenie jej przez obręcz nie było łatwym zadaniem. Nie tylko dlatego, że cele wisiały kilka metrów nad ziemią, a w grze nie można było używać dłoni. Sama piłka była bardzo ciężka. Jej waga mogła dochodzić nawet do 4 kg.

Piłki miały różne rozmiary. Najmniejsze odnalezione przez archeologów egzemplarze mają średnicę około 15 cm, ale znaleziono również taką, którą w przekroju liczy sobie 40 cm. Bardzo często robiono je z kauczuku, dzięki czemu miały dużą sprężystość. Tak pisał o nich Gonzalo Fernandez de Oviedo, XVI-wieczny historyk, który na Haiti obserwował lokalną wersję indiańskiej gry w piłkę: "Owe piłki wzbijają się bez porównania wyżej niż te z powietrzem w środku, bo jak je tylko wypuścić z ręki, odbijają się wysoko od ziemi [...], opadając coraz wolniej, ale i o wiele lepiej, gdyż są masywne i ciężkie; gdy uderzy się taką piłkę na odlew dłonią lub zaciśniętą pięścią, można sobie przeciąć lub zwichnąć rękę''.

Niektóre płaskorzeźby pokazują piłki, które mają wewnątrz widoczne ludzkie czaszki. Wśród niektórych badaczy zrodziło to przypuszczenie, że niektóre z nich mogły być wytwarzane w taki sposób, że czerepy pokrywano warstwami kauczuku. Jednak ta hipoteza nie doczekała się jeszcze weryfikacji.

Ciężar piłek sprawiał, iż gra była bardzo kontuzjogenna. Odnalezione szkielety graczy mają ślady złamań na kościach przedramion, a nawet oznaki zmiażdżonych barków. Z kolei źródła pisane z epoki wskazują, że podczas meczu zawodnicy mogli nawet stracić życie. Andres Perez de Ribas, XVII-wieczny jezuita rezydujący w Meksyku, napisał w jednej z relacji, że ''piłka jest tak masywna i mocna, że kiedy trafi w żołądek, Indianin pada martwy, jak to się już nieraz zdarzyło".
Napisane przez hogan - 27-06-2016, 0:11
Dziś, możemy cieszyć się z tego, że nikt nie zostanie zamordowany za to, że przegrał mecz.
Nie każdy wie o tym, że piłka nożna, została wymyślona przez Indian ale cena, jaką płacili
za przegraną, daje dużo do myślenia, bo może dziś my też, bardziej byśmy walczyli, jak
wiedzielibyśmy, że po przegranej, zostaniemy zjedzeni. ubawa2

Co o tym pisze Robert Jurszo z Wirtualnej Polski, zobaczcie sami:



[Obrazek: wiki_gra_635.jpeg]


Gra w piłkę nie tylko dziś budzi intensywne emocje. Już blisko 2,5 tys. lat temu na terenie Mezoameryki rozwijała się gra, która rozpalała namiętności kibiców do czerwoności. Przez tysiące lat istnienia była różnie nazywana. Majowie mówili o niej ''pitz'', a Aztekowie ''ullamaliztli''. Hiszpańscy koloniści zwali ją ''pelota'' i tępili jako pogański zabobon.

Z współczesnym futbolem łączyło pierwotne postacie tego sportu przede wszystkim to, że zawodnicy grali głównie nogami, choć piłki nie można było dotknąć stopą. Ale spośród wielu różnic, jakie dzielą dzisiejszą piłkę nożną od gry wymyślonej przed wiekami przez Indian, jedna jest fundamentalna. Dzisiejsi piłkarze grają głównie dla sławy i - niemałych - pieniędzy. Tymczasem przegrywający mecze w pelotę tracili dużo więcej, niż tylko szacunek kibiców, wysokie miejsca w rankingach, czy szansę na lukratywny kontrakt. Ich życie kończył ostry kapłański nóż, a krew stawała się pokarmem dla bogów. 

[Obrazek: wiki_juego_pelota_uxmal_635.jpeg]
Arena zmagań

Najstarsza budowla, którą archeologowie skłonii są uznawać za pierwsze - bądź jedno z pierwszych - boisko do peloty znajduje się na obszarze Mazatan w dzisiejszym stanie Chiapas w Meksyku. Datuje się je na 1700-1550 r. p.n.e.

Początkowo boiska były otaczane wałami ziemnymi. Budowle o murowanych i często pochyłych ścianach - takie, jak widoczna na powyższym zdjęciu - pojawiły się dopiero później. Z pewnością na ''kamiennych'' boiskach grali już Majowie i Aztekowie.

Place do gry miały kształt wydłużonego prostokąta. Węższe krańce boiska mogły być otwarte (u Majów) lub zamknięte (u Azteków). Co ciekawe, Majowie zwykle lokowali miejsca do gry w centralnej części miasta, często w pobliżu świątyni i głównego placu. Pokazuje to, że gra musiała mieć duże znaczenie dla lokalnej społeczności.

Badacze są zdania, że kiedyś istniało przynajmniej pięć rodzajów peloty. Ogólnie rzecz biorąc, patrząc na różne wersje tego sportu, gra zakładała, że piłka może być odbijana za pomocą kolan, ud, bioder, pośladków i - niekiedy - również łokci. Natomiast zabronione było dotykanie piłki stopami. Jeśli opadła ona na ziemię i nie można było do niej sięgnąć nawet kolanami, to gracze starali się ją wzbić ponownie w górę ''ślizgiem'' lub z pozycji leżącej.