Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 06-03-2016, 12:53
(06-03-2016, 8:15 )karbon napisał(a): (...)więc zakłady psychiatryczne powinny mieć status więzienia i powinno to być jedną placówka a nie oddzielnymi tworami.
Czy też powinny być więzienia dla psychicznie chorych przestępców a nie szpitale dla morderców psychicznie chorych.
Napisane przez karbon - 06-03-2016, 8:15
Kiedyś poznałem pielęgniarkę z "psychiatryka" w Tworkach. Powiedziała że 80% pacjentów to zdrowi psychicznie przestępcy którzy załatwili sobie pobyt w szpitalu zamiast więzienia. Jednak jak słusznie zauważył Bonaparte "Większość kryminalistów to ludzia niespełna rozumu" więc zakłady psychiatryczne powinny mieć status więzienia i powinno to być jedną placówka a nie oddzielnymi tworami.
Napisane przez ro_bot - 06-03-2016, 0:08
Bez przesady.Jak to ktoś stwierdził "sprawiedliwość to nie smok,któremu jedno czyją krew chłepce".Taka odpowiedzialność jeżeli już,musiałaby ograniczyć się do naprawy szkód finansowych.Morderstwa czy uszkodzenia ciała to już osobny problem.
Zresztą jak już ktoś by w to wszedł,musiałby wiedzieć dobrze z jakim przypadkiem ma do czynienia.
Zresztą jak już ktoś by w to wszedł,musiałby wiedzieć dobrze z jakim przypadkiem ma do czynienia.
Napisane przez hogan - 05-03-2016, 22:51
No nie wiem, bo jednak odsiadywać wyrok za kogoś, to trzeba mieć jaja
Napisane przez ro_bot - 05-03-2016, 21:39
(05-03-2016, 21:32 )hogan napisał(a): Jaki opiekun weźmie taki ciężar na swoje barki?
Pewnie jeżeli już,to ktoś z bliskiej rodziny,albo opłacany opiekun z psychiatryka.
Napisane przez hogan - 05-03-2016, 21:32
Jaki opiekun weźmie taki ciężar na swoje barki? Toć taki opiekun, jeden czy drugi, sam z więzienia
do końca życia by nie wyszedł albo nawet życia by mu zabrakło.
To fakt, że wielu także znalazło się na psychiatryku dzięki"dobrym" adwokatom ale potem wychodzili z psychiatryka
i dalej na przykład, mordowali czy gwałcili.
Jak dla mnie, tacy przestępcy, powinni do końca życia przebywać w więzieniu a nie na psychiatryku, bo jak umiał
zabić a zazwyczaj, ten co zabija, to wykonuje plan działania a jak umie wykonać plan działania, to jaki on psychicznie chory?
do końca życia by nie wyszedł albo nawet życia by mu zabrakło.

To fakt, że wielu także znalazło się na psychiatryku dzięki"dobrym" adwokatom ale potem wychodzili z psychiatryka
i dalej na przykład, mordowali czy gwałcili.
Jak dla mnie, tacy przestępcy, powinni do końca życia przebywać w więzieniu a nie na psychiatryku, bo jak umiał
zabić a zazwyczaj, ten co zabija, to wykonuje plan działania a jak umie wykonać plan działania, to jaki on psychicznie chory?
Napisane przez ro_bot - 05-03-2016, 21:26
Zauważmy jeszcze jedną stronę tego medalu.Ilu zdrowych umysłowo przestępców uniknęło kary załatwiając sobie żółte papiery(bo przecież biedacy nie wiedzieli co robili).
A co do naprawdę chorych,pozwolić im popełniać przestępstwa bo nie wiedzą co robią?
Teraz i tak mają dobrze.Do XIX wieku zamykano ich w więzieniach profilaktycznie.O szpitalach psychiatrycznych nie było mowy.
Złotego środka nie widzę.Może jedynie zrzucić odpowiedzialność na opiekuna jak w przypadku nieletnich,jeżeli oczywiście taką odpowiedzialność przyjmie.
A co do naprawdę chorych,pozwolić im popełniać przestępstwa bo nie wiedzą co robią?
Teraz i tak mają dobrze.Do XIX wieku zamykano ich w więzieniach profilaktycznie.O szpitalach psychiatrycznych nie było mowy.
Złotego środka nie widzę.Może jedynie zrzucić odpowiedzialność na opiekuna jak w przypadku nieletnich,jeżeli oczywiście taką odpowiedzialność przyjmie.
Napisane przez bonaparte - 05-03-2016, 21:03
Większość kryminalistów to ludzia niespełna rozumu. Tak jest prawda. Skoro ktoś "potrafi" popełnic przestępstwo to jednak według mnie jakąś sprawność intelektualną posiada, według mnie RPO po prostu nie wie co mówi i skończy się na tym, że na wolnośc wyszło by wielu kryminalstów.
Napisane przez hogan - 05-03-2016, 20:40
W więzieniach przebywają osoby niepełnosprawne umysłowo.
Ilu jest takich osadzonych? Dokładnie nie wiadomo • W Polskich więzieniach przebywają osoby niepełnosprawne
umysłowo, choć nie powinny.
• Nie wiadomo ile ich jest
• RPO zapowiada interwencję
![[Obrazek: wiezienie_mur_wyrok_wp_656.jpeg]](http://i.wp.pl/a/f/jpeg/35565/wiezienie_mur_wyrok_wp_656.jpeg)
Adam ma 36 lat. Wychowywał się w patologicznej rodzinie. Alkohol i kazirodztwo nie były mu obce. Cała jego rodzina dotknięta jest upośledzeniem umysłowym. Jego rodzicom zdarzyło się, np. kupić samochód bez silnika i drzwi. Jak go używali? Kilka osób wsiadało, a reszta pchała. Rodzina Adama jest znana pobliskiemu zakładowi karnemu. Zdarza się, że naraz przebywa tam kilku członków rodziny. 36-latek ukończył szkołę podstawową, ale nie potrafi czytać ani pisać. Jest ograniczony w stopniu umiarkowanym. Cierpi na zaburzenia osobowości. Nie wie, kiedy kończy mu się kara, nie zna nawet daty swojego urodzenia.
Stanisław, lat 65. Od trzynastu lat leczy się psychiatrycznie. Rozpoznano u niego zaniki korowe mózgu, zespół psychoorganiczny oraz depresję. Lekarze wielokrotnie stwierdzali u niego chorobę psychiczną. Jedak biegli nie widzą żadnego schorzenia. Zapada wyrok. Mężczyzna za kradzież mienia o łącznej wartości 8 tys. zł trafia do więzienia. Dopiero podczas wstępnego badania biegli ponownie wykryli zaburzenia. Jest niezdolny do odbycia kary. Powinien być bezterminowo leczony. W lutym 2015 roku minął termin odroczenia kary. 65-latek ponownie trafia do zakładu. Tym razem jednak nikt nie przeprowadza niezbędnych badań. Sąd odmówił przerwy w odbywaniu kary.
- Na stan psychiczny człowieka mają wpływ uwarunkowania społeczne. Dlatego może nie wystarczyć jedno badanie psychiatryczne, a ocena ilorazu inteligencji nie przekłada się wprost na to, jakie paragrafy można zastosować. Jeśli do więzienia trafia osoba, która intelektualnie nie jest przystosowana do przemiany, to przecież cel naprawczy wymiaru sprawiedliwości nie zostanie osiągnięty - ocenia prof. Janusz Heitzman z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
Ilu jest w polskich zakładach karnych takich osób? Nie wiadomo. Sam Rzecznik Praw Obywatelskich nie potrafi podać dokładnych danych. Wiadomo jednak, że wiele. Osoby niepełnosprawne umysłowo trafiają do więzień z bardzo prostego powodu. Informacje na temat ich zdrowia uwadze funkcjonariuszy i urzędników albo nie są uważane za istotne.
- Nasze młyny sprawiedliwości mielą tak, że ich tryby krzywdzą ludzi. W toku badań prowadzonych przez Biuro RPO znaleźliśmy w więzieniach osoby, które nigdy nie powinny były tam trafić, bo są upośledzone umysłowo albo chore psychicznie. Będziemy walczyć o tych konkretnych ludzi – uważa Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.
wp.pl
Ilu jest takich osadzonych? Dokładnie nie wiadomo • W Polskich więzieniach przebywają osoby niepełnosprawne
umysłowo, choć nie powinny.
• Nie wiadomo ile ich jest
• RPO zapowiada interwencję
![[Obrazek: wiezienie_mur_wyrok_wp_656.jpeg]](http://i.wp.pl/a/f/jpeg/35565/wiezienie_mur_wyrok_wp_656.jpeg)
Adam ma 36 lat. Wychowywał się w patologicznej rodzinie. Alkohol i kazirodztwo nie były mu obce. Cała jego rodzina dotknięta jest upośledzeniem umysłowym. Jego rodzicom zdarzyło się, np. kupić samochód bez silnika i drzwi. Jak go używali? Kilka osób wsiadało, a reszta pchała. Rodzina Adama jest znana pobliskiemu zakładowi karnemu. Zdarza się, że naraz przebywa tam kilku członków rodziny. 36-latek ukończył szkołę podstawową, ale nie potrafi czytać ani pisać. Jest ograniczony w stopniu umiarkowanym. Cierpi na zaburzenia osobowości. Nie wie, kiedy kończy mu się kara, nie zna nawet daty swojego urodzenia.
Stanisław, lat 65. Od trzynastu lat leczy się psychiatrycznie. Rozpoznano u niego zaniki korowe mózgu, zespół psychoorganiczny oraz depresję. Lekarze wielokrotnie stwierdzali u niego chorobę psychiczną. Jedak biegli nie widzą żadnego schorzenia. Zapada wyrok. Mężczyzna za kradzież mienia o łącznej wartości 8 tys. zł trafia do więzienia. Dopiero podczas wstępnego badania biegli ponownie wykryli zaburzenia. Jest niezdolny do odbycia kary. Powinien być bezterminowo leczony. W lutym 2015 roku minął termin odroczenia kary. 65-latek ponownie trafia do zakładu. Tym razem jednak nikt nie przeprowadza niezbędnych badań. Sąd odmówił przerwy w odbywaniu kary.
- Na stan psychiczny człowieka mają wpływ uwarunkowania społeczne. Dlatego może nie wystarczyć jedno badanie psychiatryczne, a ocena ilorazu inteligencji nie przekłada się wprost na to, jakie paragrafy można zastosować. Jeśli do więzienia trafia osoba, która intelektualnie nie jest przystosowana do przemiany, to przecież cel naprawczy wymiaru sprawiedliwości nie zostanie osiągnięty - ocenia prof. Janusz Heitzman z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
Ilu jest w polskich zakładach karnych takich osób? Nie wiadomo. Sam Rzecznik Praw Obywatelskich nie potrafi podać dokładnych danych. Wiadomo jednak, że wiele. Osoby niepełnosprawne umysłowo trafiają do więzień z bardzo prostego powodu. Informacje na temat ich zdrowia uwadze funkcjonariuszy i urzędników albo nie są uważane za istotne.
- Nasze młyny sprawiedliwości mielą tak, że ich tryby krzywdzą ludzi. W toku badań prowadzonych przez Biuro RPO znaleźliśmy w więzieniach osoby, które nigdy nie powinny były tam trafić, bo są upośledzone umysłowo albo chore psychicznie. Będziemy walczyć o tych konkretnych ludzi – uważa Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.
wp.pl
