Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez Greg1986 - 05-04-2016, 17:59
Bieganie po terenach leśnych dobrą godzinę to samo zdrowie. Człowiek lżej się czuje i czuć zdrowy oddech. Przerabiam to dalej i polecam
Napisane przez Siwy - 04-02-2015, 2:25
(06-01-2015, 7:02 )karbon napisał(a): Sport = zdrowie?
I tak, i nie...
Zależy czy to jest sport uprawiany dla zdrowia czy dla wyników?
Napisane przez Nebo - 03-02-2015, 16:39
Miałem dość długą przerwę w sporcie i nie wyszło mi to na dobre.
Gosze trawienie i...nogi męczą się raptem po 3 km!
A przecież raz pokonałem nawet 60 km dziennie w dużej części górami...
Niby jestem w formie, ale dobrze to nie jest.
Martinie, dlatego zaczyna się od drobnych rzeczy typu - jedna pompka czy nawet te 3 km...
Im częściej będziesz wykonywał tą czynność tym więcej będziesz mógł.
Jak jadę w góry tez zazwyczaj nie wchodzę od razu na najwyższy szczyt i nie idę najtrudniejszą i najdłuższą trasą.
Zaczynam od mniejszego szczytu i krótszej, łatwiejszej trasy.
Ciało w tym i mięśnie dostosowują się do czynności...i stylu życia.
Jak widzisz trawienie również.
Jak mięśnie pracują to trawienie mam rewelacyjne a jak tylko prowadzę bardziej siedzący tryb życia od razu mam pogorszenie.
I tak jak kiedyś niemal wszystko przeze mnie przelatywało ile bym nie zjadł tak teraz miałem problem ze zjedzeniem drugiej porcji ciasta a kolację potrafię trawić aż do pory obiadowej kolejnego dnia...masakra.
Trudno, może dalej będę miał niedowagę(choć teraz dużo jem w przeciwieństwie do dzieciństwa), ale wracam do ćwiczeń.
Nie może być tak, że po 3 km nogi mnie bolą jakbym przeszedł te 60 km...
Gosze trawienie i...nogi męczą się raptem po 3 km!
A przecież raz pokonałem nawet 60 km dziennie w dużej części górami...
Niby jestem w formie, ale dobrze to nie jest.
Martinie, dlatego zaczyna się od drobnych rzeczy typu - jedna pompka czy nawet te 3 km...
Im częściej będziesz wykonywał tą czynność tym więcej będziesz mógł.
Jak jadę w góry tez zazwyczaj nie wchodzę od razu na najwyższy szczyt i nie idę najtrudniejszą i najdłuższą trasą.
Zaczynam od mniejszego szczytu i krótszej, łatwiejszej trasy.
Ciało w tym i mięśnie dostosowują się do czynności...i stylu życia.
Jak widzisz trawienie również.
Jak mięśnie pracują to trawienie mam rewelacyjne a jak tylko prowadzę bardziej siedzący tryb życia od razu mam pogorszenie.
I tak jak kiedyś niemal wszystko przeze mnie przelatywało ile bym nie zjadł tak teraz miałem problem ze zjedzeniem drugiej porcji ciasta a kolację potrafię trawić aż do pory obiadowej kolejnego dnia...masakra.
Trudno, może dalej będę miał niedowagę(choć teraz dużo jem w przeciwieństwie do dzieciństwa), ale wracam do ćwiczeń.
Nie może być tak, że po 3 km nogi mnie bolą jakbym przeszedł te 60 km...
Napisane przez martin - 10-01-2015, 18:31
Nie uprawiałem sportu ani wyczynowo ani dla zdrowia , za lodu zawsze byłem w ""drodze "" i nieraz byłem tak zmęczony ze spałem na stojąco, wiec o sporcie nie mogło być mowy .
Doceniam ludzi co uprawiają sport dla polepszenia kondycji lub zawodowo , to ludzie zahartowani i wiedza czego chcą a zdyscyplinowanie to podstawa przy uprawianiu sportu i nie tylko.
Doceniam ludzi co uprawiają sport dla polepszenia kondycji lub zawodowo , to ludzie zahartowani i wiedza czego chcą a zdyscyplinowanie to podstawa przy uprawianiu sportu i nie tylko.
Napisane przez hogan - 10-01-2015, 14:28
No dobrze Karbon, droczyłam się tylko
Napisane przez karbon - 10-01-2015, 6:10
Sport uprawiany z rozwagą i "dedykowany pod daną osobę" moim zdaniem jest jak najbardziej zdrowy i wskazany.
Nadmiar ćwiczeń czy sport wyczynowy niesie za sobą ryzyko kontuzji itp.
Nadmiar ćwiczeń czy sport wyczynowy niesie za sobą ryzyko kontuzji itp.
Napisane przez hogan - 07-01-2015, 17:25
W takim razie, jak kiedyś będę miała męża, to ja będę chodziła na ryby a on będzie je sprawiał
Napisane przez Siwy - 07-01-2015, 17:22
Nie..no żona to ryby potem sprawi i zrobi z nich coś....tak przynajmniej teoretycznie..... :pomidor.g:
Napisane przez hogan - 07-01-2015, 15:41
A nie mógł z żoną wędkować?
Napisane przez Siwy - 07-01-2015, 15:12
Jak nie spadochroniarstwo, ani szacho boks to mam dość rozwojową i przyjemną propozycję, wędkarstwo w duecie :zdziwienieke:
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
