Odpowiedź w wątku: Nie jedzmy mięsa i mordujemy nasze dzieci
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 22-01-2024, 4:16
Moje pisanie nie musi Ci się podobać i nie musisz na nie odpowiadać lecz to jest moje zdanie w tym temacie i czy
to Ci się podoba czy nie, tylko Uii zrozumiał o czym pisałam.
Napisane przez polliter - 21-01-2024, 22:19
(21-01-2024, 18:28 )uii napisał(a):  
Cytat:Nie ma tu żadnej sprzeczności. Zagnieżdżenie zarodka trwa od 6 do 10 dni
nima albo ma , zależy odpoglądów kolego ubawa

Sam piszesz zarodek . Po zapłodnieniu to już aborcja zdaiem prawych.
Więc jednak wzesnoporonna. 
Medycznie odwrotnie nie zagnieżdżone nima poronienia. Zdaniem lewych.

Ogulnie zalecał bym mniej czytać i ctować net a wiecej pogłówkować.

Bo pojęcia nimasz kogo cytujesz, za pisanine w necie nikt nie odpowiada.

O.k. Jestem w stanie zaakceptować, że dla niektórych aborcją jest też procedura in vitro. No, ale sam piszesz, że medycznie o poronieniu nie ma mowy, a ja wolę bardziej zaufać medycynie niż ludziom żyjącym w jakimś swoim świecie. Ale tak naprawdę, jak zwał tak zwał i tak mi wszystko jedno, skoro popieram swobodny dostęp i do antykoncepcji i do aborcji, więc nazewnictwo w tej dziedzinie jest dla mnie na drugim czy którymśtam planie.



Cytat:Już straciłam nadzieję w mężczyzn aż Uii się pojawił i uratował męski lud. [Obrazek: XTzzZ9i.gif] 

A pozostałym Panom, proponuję włączyć myślenie. [Obrazek: XTzzZ9i.gif]


Mogłabyś rozszerzyć tę myśl? Nie mam pojęcia w jaki sposób spojawienie się Uiia uratowało męski lud. Zwłaszcza w kontekście naszej dyskusji, bo my gadaliśmy o czymś zupełnie innym. Ty pisałaś kocopoły o nazewnictwie tabletki czy ma się nazywać "przed" czy "po", a Uii wypowiedział się na zupełnie inne zagadnienie.
Nie chcę być niemiły, ale ten apel o włączenie myślenia powinnaś skierować chyba do własnej osoby.

Ja mogę najwyżej myślenie wyłączyć, zwłaszcza myślenie logiczne. Strasznie trudno się z Tobą dyskutuje, bo upierasz się przy swojej jednej, choćby najbardziej nielogicznej myśli i trzymasz się jej dopóki interlokutor zmęczony machnie zrezygnowany ręką i odpuści sobie dyskusję. Ja jestem tego coraz bliższy.
Napisane przez hogan - 21-01-2024, 18:57
Już straciłam nadzieję w mężczyzn aż Uii się pojawił i uratował męski lud. ubawa2 

A pozostałym Panom, proponuję włączyć myślenie. ubawa2
Napisane przez uii - 21-01-2024, 18:28
Cytat:Nie ma tu żadnej sprzeczności. Zagnieżdżenie zarodka trwa od 6 do 10 dni
nima albo ma , zależy odpoglądów kolego ubawa

Sam piszesz zarodek . Po zapłodnieniu to już aborcja zdaiem prawych.
Więc jednak wzesnoporonna. 
Medycznie odwrotnie nie zagnieżdżone nima poronienia. Zdaniem lewych.

Ogulnie zalecał bym mniej czytać i ctować net a wiecej pogłówkować.

Bo pojęcia nimasz kogo cytujesz, za pisanine w necie nikt nie odpowiada.
Napisane przez polliter - 21-01-2024, 14:39
Cytat:Te "Prawdziwe dane'' !  "Naukowe ! " z netu są jakby odrobine sprzeczne  [Obrazek: bezczelny-emotikon-ruchomy-obrazek-0026.gif]

Jak kolega wyżej pisał  plemnik max 24 godziny .
A producenci tabletek podają skuteczność do 3 a nawet 5 dni po. [Obrazek: YXn4te3.gif]

Osobiście uważam , że 'tabletka po' jest odrobinę wczesnoporonna, tak niechcący, przy okazji [Obrazek: YXn4te3.gif]


Nie ma tu żadnej sprzeczności. Zagnieżdżenie zarodka trwa od 6 do 10 dni. Pamiętajmy, że komórka jajowa musi dotrzeć do macicy, w której się zagnieździ i trwa to właśnie kilka dni, a tabletka "dzień po" temu zapobiega. Najlepiej zażyć ją w ciągu 24 godzin, bo wtedy jest najbardziej skuteczna, im dłuższy czas minie, tym skutecznośc staje się mniejsza i tyle.

Przemogłem się i przeczytałem artykuł z własnego linku, chociaż mi się nie chciało:


Cytat:Istotne przy zażywaniu tabletek dzień po jest zastosowanie ich jak najszybciej (tj. do 72h) po odbyciu stosunku. Największą skuteczność mają one w ciągu 24 godzin od zdarzenia.

Cytat:W skrócie tabletka dzień po uniemożliwia zapłodnienie, ale nie wykazuje działania wczesnoporonnego.


I tyle. Mnie już to nie dotyczy, bo nie zamierzam robić więcej dzieci niż zrobiłem, skupiam się na byciu stosunkowo młodym (wiecznie  zenetelme ) dziadkiem, a nie ojcem.

Ogólnie uważam, jak kolega powyżej, że antykoncepcja, pigułki "dzień po" i aborcja do któregoś tam tygodnia powinna być dostępna, bo to nie moja sprawa, tylko kobiety. To jej macica, ja macicy nie mam i swojego embriona mógłbym trzymać najwyżej w pudełku, że tak sparafrazuję Monty Pythona.
Napisane przez Traf - 21-01-2024, 13:20
(21-01-2024, 11:06 )hogan napisał(a):  Nadal nie rozumiecie cwaniak 

Tabletka PO, powinna być brana PRZED a więc nazywać się powinna PRZED a nie PO.

I do tego, ma być brana PO lecz może zaszkodzić ciąży. Tu nieważne jest czy to minuta po zajściu w ciążę czy osiem miesięcy
ale sęk w tym aby nie brać PO, bo może zaszkodzić.
Tabletki brane przed, nazywają się ciut inaczej i inaczej działają... Tabletka po, to antykoncepcja awaryjna. Czego tu nie rozumiesz? Ona nadaje się do użycia jedynie po nieplanowanym stosunku, podobnie jak tabletka od bólu głowy nie powinna być brana przed spodziewanym bólem głowy, to przecież każde dziecko wie ;P
Napisane przez uii - 21-01-2024, 12:38
(21-01-2024, 11:06 )hogan napisał(a):  Nadal nie rozumiecie cwaniak 

Tabletka PO, powinna być brana PRZED a więc nazywać się powinna PRZED a nie PO.

I do tego, ma być brana PO lecz może zaszkodzić ciąży. Tu nieważne jest czy to minuta po zajściu w ciążę czy osiem miesięcy
ale sęk w tym aby nie brać PO, bo może zaszkodzić.
Hoga  ma trochę racji . 

Te "Prawdziwe dane'' !  "Naukowe ! " z netu są jakby odrobine sprzeczne  jenyzor

Jak kolega wyżej pisał  plemnik max 24 godziny .
A producenci tabletek podają skuteczność do 3 a nawet 5 dni po. ubawa

Osobiście uważam , że 'tabletka po' jest odrobinę wczesnoporonna, tak niechcący, przy okazji ubawa

Teksty o aborcji wszystkie obarczone agitką jedne lewą, drugie prawą .

A tak na prawdę badacz mało wie co sie dzieje w macicy, ma domysły i teorie.

I sobie nagina , w lewo, w prawo  jenyzor
Napisane przez hogan - 21-01-2024, 11:06
Nadal nie rozumiecie cwaniak 

Tabletka PO, powinna być brana PRZED a więc nazywać się powinna PRZED a nie PO.

I do tego, ma być brana PO lecz może zaszkodzić ciąży. Tu nieważne jest czy to minuta po zajściu w ciążę czy osiem miesięcy
ale sęk w tym aby nie brać PO, bo może zaszkodzić.
Napisane przez Traf - 21-01-2024, 3:23
(21-01-2024, 1:11 )hogan napisał(a):  Chłopaki, sprawy kobiece raczej znam lepiej niż wy lecz dla mnie to absurd, bo po co tabletka po, skoro nie zadziała.
I dlaczego nie można brać w czasie ciąży, skoro nie ma wpływu na ciążę, bo nie zapobiega PO.
Może wy tego nie rozumiecie, bo to totalne pieprzenie ale farmazonów.

Po co łykać, jak i tak nie pomoże.
Nie zadziała tylko w sytuacji, kiedy nastąpi natychmiastowe zapłodnienie, a takie nie zdarza się w ogóle...

Cytat z porady, jak zajść w ciążę:
Cytat:Plemniki zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut, ale nie są zdolne do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu w szyjce macicy i przejścia przez proces tzw. kapacytacji, aby osiągnąć ostateczną dojrzałość. Dlatego najlepszy czas na stosunek to dzień przed lub dzień po jajeczkowaniu. Plemniki zdolne są do zapłodnienia średnio 24-48 godzin.

Jak widzisz, do zapłodnienia nie może dojść wcześniej, niż 6 godzin po stosunku i to tylko wtedy, gdy komórka jajowa jest już gotowa do zapłodnienia...
To że taka tabletka jest skuteczna do 24 godzin po stosunku, ktoś jednak musiał zbadać...

Jest też sprawa przykrych dolegliwości po zażyciu takiej tabletki i to chyba one są przyczyną niewskazywania użycia jej już po zapłodnieniu- może te dolegliwości się w takiej sytuacji nasilają?
Napisane przez polliter - 21-01-2024, 2:25
(21-01-2024, 1:11 )hogan napisał(a):  Chłopaki, sprawy kobiece raczej znam lepiej niż wy lecz dla mnie to absurd, bo po co tabletka po, skoro nie zadziała.
I dlaczego nie można brać w czasie ciąży, skoro nie ma wpływu na ciążę, bo nie zapobiega PO.
Może wy tego nie rozumiecie, bo to totalne pieprzenie ale farmazonów.

Po co łykać, jak i tak nie pomoże.

To Ty chyba nie łapiesz. Nie trzeba być kobietą, to wiedza z podstawówki, z lekcji biologii.
Tabletka "dzień po" nie dopuszcza do zapłodnienia, więc jest "środkiem antykoncepcyjnym" (w cudzysłowie, bo to jednak lek hormonalny, który powinien być używany w naprawdę awaryjnych przypadkach, to nie jest witamina C), a nie aborcyjnym. Niczego nie zabija, bo jeszcze nic nie powstało (plemnik nie połączył się z komórką jajową).
Jak któraś chce to może sobie ją brać w czasie ciąży (tzn. nie powinna, bo są przeciwskazania), ale tabletka tej ciąży nie usunie, dlatego jest nieskuteczna, gdy już jest "po ptokach", bo nie jest tabletką aborcyjną. Nie usunie płodu, który już powstał.

Dziewczyna idzie do łóżka z facetem. Rano się budzi i myśli: "Boże, co ja zrobiłam!". Bierze tabletkę "dzień po" i sprawa załatwiona. Ta tabletka, po prostu, uniemożliwia zapłodnienie, blokuje owulację, więc plemnik nie ma do czego dotrzeć. Jak kobieta weźmie ją zbyt późno to tabletka nie pomoże, bo już dojdzie do zapłodnienia. Dlatego kobieta musi ją zażyć szybko (najlepiej w ciągu 24 godzin), bo później już nie pomoże.

Rozjaśniłem trochę czy nadal nie rozumiesz?

Jakbyś nadal nie rozumiała to sobie przeczytaj. Mnie się nie chciało. Jak tam coś się kłóci z tym, co napisałem to daj znać, bo może czegoś zapomniałem (podstawówkę skończyłem dawno temu).


https://www.medonet.pl/leki-od-a-do-z/in...29724.html
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.