Odpowiedź w wątku: Cudze cierpienie
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez uii - 29-08-2023, 11:15
(29-08-2023, 10:23 )Traf napisał(a):  Dziwne jest twierdzenie, że asertywność jest nam narzucona. To zgadza się jedynie w stosunku do osób zbyt empatycznych, które asertywności muszą się uczyć. Są jednak osoby o wyższym poziomie egoizmu i je też trzeba asertywności uczyć, ale w drugą stronę- uczyć jak pohamować własną chęć górowania nad rozmówcą, a przy tym nie dać się zdominować...
Narzucona to moze zbyt silne określenie , lansowana, zalecana , już lepiej.
Narzucona, to w domysle , ktoś narzuca. A to nie tak.

Jednak obie i in plus  i in minus (egoistów)  trzeba uczyć, jak piszesz.
Czyli z zewnątrz, namawiać, szkolić itp  w jakimś sensie jest to narzucone z zewnątrz.

Nie przez osoby tylko, ale i warunki zewnętrzne , prace, zakupy, a nawet forum.

100 lat temu nie było takiej potrzeby. Inne wartości były w cenie.
Inne strategie odnosiły sukces.
Że wspomne Stare przysłowie:
'''pokorne cielę dwie matki ssie''''
Napisane przez Traf - 29-08-2023, 10:23
Dziwne jest twierdzenie, że asertywność jest nam narzucona. To zgadza się jedynie w stosunku do osób zbyt empatycznych, które asertywności muszą się uczyć. Są jednak osoby o wyższym poziomie egoizmu i je też trzeba asertywności uczyć, ale w drugą stronę- uczyć jak pohamować własną chęć górowania nad rozmówcą, a przy tym nie dać się zdominować...
Napisane przez hogan - 29-08-2023, 4:16
@uii , słuszna uwaga, bo nie tylko asertywność. Wszystko jest nam narzucone.

A tu znalazłam 7 mitów o asertywności. Fajne. Szczególnie punkt 5 i 6.

https://martamizera.pl/zaskakujace-mity-o-asertywnosci/
Napisane przez piotr - 28-08-2023, 23:26
(28-08-2023, 20:55 )uii napisał(a):  Doceniam.  mutasek2

Mozem pogadać , ale nie zaczynaj od założenia że adwersarz nie rozumie. 

Ja kiedyś wiodłem spór teologiczny i sie deko wymądrzałem. Facet mnie zaciekawił i go namierzyłem
po dość rzadkiej maksymie łacińskiej , uzywał tej samej na uczelni. To był profesor KUL i pisarz.
Potem mi opowiedział jaki miał ze mnie ubaw chwilami.

Ad rem.  Definicja jest piekna.  
Co innego praktyka .  Mam problem bo to niejednoznacze.

Asertywność jest ludziom dziś potrzebna , bo wszyscy robią w jakiejś 'korporacji' ( zwróć uwagę na cudzysłów)
A reszta małpuje stosunki tejże.
Jest potrzebna bo '''zbyt zagęszczone stado się zagryza'''  A jest mocno zagęszczone.

Z drugiej sTrony to Bzdura wymysł, nie ma zadnej asertywności. 
Ale w psychlogi klinicznej to nie przeszkadza, a o takiej tu mowimy
bo teraputyzują nas na zwiększenie asertywnoeci wszyscy wokół.
Nima ale działa i to grunt. zdziwienieke

Ma to i złe strony , dlatego nie lubie i słowo paskudne.

Nie wiem czy dość jasno opisałem ... starałem się.  

Jak zechcesz mogę objaśnić jakim cudem i jest i nie ma. 
Ale itak za dużo i mocno zawile pisze to dziś już nie.
z faktami nie można walczyć
Napisane przez uii - 28-08-2023, 20:55
(28-08-2023, 18:42 )Traf napisał(a):  @uii Asertywność to nie jednak słowo, którego nie rozumiesz...

https://pl.wikipedia.org/wiki/Asertywność

Nie zgadzając się z tobą, cały czas staram się być asertywny,
bo trzeba mieć szacunek do adwersarzy oczko
Doceniam.  mutasek2

Mozem pogadać , ale nie zaczynaj od założenia że adwersarz nie rozumie. 

Ja kiedyś wiodłem spór teologiczny i sie deko wymądrzałem. Facet mnie zaciekawił i go namierzyłem
po dość rzadkiej maksymie łacińskiej , uzywał tej samej na uczelni. To był profesor KUL i pisarz.
Potem mi opowiedział jaki miał ze mnie ubaw chwilami.

Ad rem.  Definicja jest piekna.  
Co innego praktyka .  Mam problem bo to niejednoznacze.

Asertywność jest ludziom dziś potrzebna , bo wszyscy robią w jakiejś 'korporacji' ( zwróć uwagę na cudzysłów)
A reszta małpuje stosunki tejże.
Jest potrzebna bo '''zbyt zagęszczone stado się zagryza'''  A jest mocno zagęszczone.

Z drugiej sTrony to Bzdura wymysł, nie ma zadnej asertywności. 
Ale w psychlogi klinicznej to nie przeszkadza, a o takiej tu mowimy
bo teraputyzują nas na zwiększenie asertywnoeci wszyscy wokół.
Nima ale działa i to grunt. zdziwienieke

Ma to i złe strony , dlatego nie lubie i słowo paskudne.

Nie wiem czy dość jasno opisałem ... starałem się.  

Jak zechcesz mogę objaśnić jakim cudem i jest i nie ma. 
Ale itak za dużo i mocno zawile pisze to dziś już nie.
Napisane przez Traf - 28-08-2023, 18:42
@uii Asertywność to nie jednak słowo, którego nie rozumiesz...

https://pl.wikipedia.org/wiki/Asertywność

Nie zgadzając się z tobą, cały czas staram się być asertywny,
bo trzeba mieć szacunek do adwersarzy oczko
Napisane przez piotr - 28-08-2023, 17:39
(28-08-2023, 17:37 )uii napisał(a):  
(28-08-2023, 17:21 )piotr napisał(a):  Wybacz, nie będę tobie tłumaczył oczywistości.. 
Ja tobie też , za ciężka praca  ubawa2   
Po prostu się różnimy wiesz?    

Czy i to za trudne do pojęcia?
Masz rację różnimy się diametralnie
Napisane przez uii - 28-08-2023, 17:37
(28-08-2023, 17:21 )piotr napisał(a):  Wybacz, nie będę tobie tłumaczył oczywistości.. 
Ja tobie też , za ciężka praca  ubawa2   
Po prostu się różnimy wiesz?    

Czy i to za trudne do pojęcia?
Napisane przez piotr - 28-08-2023, 17:21
(28-08-2023, 17:15 )uii napisał(a):  
(28-08-2023, 15:31 )Traf napisał(a):  
(28-08-2023, 14:25 )uii napisał(a):  
(28-08-2023, 14:05 )piotr napisał(a):  Mam jedną fajną zasadę.. nie zyj za innych, żyjesz dla siebie
Dla siebie.... to właściwie po co?   Za moze nie  .  Ale bez 'dla' to nima całkiem sensu.
Masz dziwne podejście- sam piszesz tak, że ledwo można zrozumieć, ale jak ktoś inny napisze w twoim stylu, to udajesz głupiego, że niby nie rozumiesz, co poeta miał na myśli ;P
Rozumiem i nie zgadzam się. 
Moze za lapidarnie sie odniosłem , mam skłonność do pisania skrutami.
Więc.
Żyjemy dla innych, to jacy jesteśmy i kim , określają inni.

Żyj dla siebie. To hasło Mityngu AA Sluszne terapeutycznie . By wyjść z nałogu.

Asertywność to gówno wpierane przez trenerów osobistych w korporacjach,
dla dobra koropracji.

Na koniec. Czołowiek jest zwierzęciem , stadnym. Bez ludzi jesteś nikim.
Wybacz, nie będę tobie tłumaczył oczywistości.. 
W stadzie można być kopanym w dupę? czy chcesz taką funkcję?
Stado będzie zadowolone.

Asertywność? qrwa.. ach, nie, zamilknę.. po co znów tlumaczyć
Napisane przez uii - 28-08-2023, 17:15
(28-08-2023, 15:31 )Traf napisał(a):  
(28-08-2023, 14:25 )uii napisał(a):  
(28-08-2023, 14:05 )piotr napisał(a):  Mam jedną fajną zasadę.. nie zyj za innych, żyjesz dla siebie
Dla siebie.... to właściwie po co?   Za moze nie  .  Ale bez 'dla' to nima całkiem sensu.
Masz dziwne podejście- sam piszesz tak, że ledwo można zrozumieć, ale jak ktoś inny napisze w twoim stylu, to udajesz głupiego, że niby nie rozumiesz, co poeta miał na myśli ;P
Rozumiem i nie zgadzam się. 
Moze za lapidarnie sie odniosłem , mam skłonność do pisania skrutami.
Więc.
Żyjemy dla innych, to jacy jesteśmy i kim , określają inni.

Żyj dla siebie. To hasło Mityngu AA Sluszne terapeutycznie . By wyjść z nałogu.

Asertywność to gówno wpierane przez trenerów osobistych w korporacjach,
dla dobra koropracji.

Na koniec. Czołowiek jest zwierzęciem , stadnym. Bez ludzi jesteś nikim.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.