Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez bonaparte - 14-12-2024, 0:06
Na przepisy trzeba uważać.
Napisane przez uii - 13-12-2024, 14:29
(12-12-2024, 14:59 )Zenobia napisał(a): nie cierpię brokułów- zamiast tego wezmą kalafior.
Zrezygnuję z sera bo mi śmierdzi jak męskie przepocone skarpetki.... no i z boczku też zrezygnuję.
Co mi z tego wyjdzie ? Strach się bać !
Fakt
Miałem znajomą ,która tak traktowała przepisy.Zazwyczaj poprzestawałem na degustowaniu napojów w tej gościnie.
Napisane przez Zenobia - 13-12-2024, 9:31
(13-12-2024, 8:52 )hogan napisał(a): No też nie wiem co to wyjdzie w takim zestawie i czy da się to upiec, bo tam ser wszystko trzyma.
No to zamiast zapiekanki wyjdzie mi jakieś danie na sypko... Będę głodna - to zjem.
Napisane przez hogan - 13-12-2024, 8:52
No też nie wiem co to wyjdzie w takim zestawie i czy da się to upiec, bo tam ser wszystko trzyma.
Napisane przez Zenobia - 12-12-2024, 14:59
Może sobie coś podobnego zrobię, ale: nie cierpię brokułów- zamiast tego wezmą kalafior.
Zrezygnuję z sera bo mi śmierdzi jak męskie przepocone skarpetki.... no i z boczku też zrezygnuję.
Co mi z tego wyjdzie ? Strach się bać ! Ale jak będę głodna -to zjem.
Zrezygnuję z sera bo mi śmierdzi jak męskie przepocone skarpetki.... no i z boczku też zrezygnuję.
Co mi z tego wyjdzie ? Strach się bać ! Ale jak będę głodna -to zjem.
Napisane przez hogan - 11-12-2024, 2:29
Może to sobie kiedy zrób ale bez bekonu.
Składniki:
brokuły: 600 g
sól: 5 g
czarny pieprz: 2 g
płatki chili: 1 g
słodka papryka: 3 g
jajka: 2 szt
ser: 100 g
olej: 15 ml
sos pomidorowy: 50 g
mozzarella: 100 g
pomidory: 1 szt
bekon: 70 g
oregano: 1 g
https://www.facebook.com/watch?v=1292386768846381
Składniki:
brokuły: 600 g
sól: 5 g
czarny pieprz: 2 g
płatki chili: 1 g
słodka papryka: 3 g
jajka: 2 szt
ser: 100 g
olej: 15 ml
sos pomidorowy: 50 g
mozzarella: 100 g
pomidory: 1 szt
bekon: 70 g
oregano: 1 g
https://www.facebook.com/watch?v=1292386768846381
Napisane przez hogan - 10-12-2024, 14:00
Ususić, Zenobio, po jakiemu to?
Wysuszyć albo obsuszyć, suszyć, itd.
I dlaczego paprykę pozbawiasz tego, co w niej najlepsze, czyli skórki i zapewne ziarna też odrzucasz?
A pieczarki obrałaś ze skórki? Ja nie mogłabym zjeść skórki, od razu dostałabym
ostrych bóli żołądka.
Ogółem też lubię takie różne mieszanki warzywne i apetycznie to wygląda
Wysuszyć albo obsuszyć, suszyć, itd.I dlaczego paprykę pozbawiasz tego, co w niej najlepsze, czyli skórki i zapewne ziarna też odrzucasz?
A pieczarki obrałaś ze skórki? Ja nie mogłabym zjeść skórki, od razu dostałabym
ostrych bóli żołądka.

Ogółem też lubię takie różne mieszanki warzywne i apetycznie to wygląda
Napisane przez Zenobia - 10-12-2024, 13:18
A to zapamiętany przepis jakiegoś lecho z pewnej konferencji.
Pan wydający porcje w czasie lunchu łaskawie zapodał mi składniki a reszty domyśliłam się jedząc owe danie.
Wtedy mi smakowało i to bardzo.
Niestety moje, spracowanymi dłońmi zrobione w domu.... już było ciężko zjadliwe...
Pewnie za dużo było selera a za mało marchewki ?
A oto moje wykonanie !
Pan wydający porcje w czasie lunchu łaskawie zapodał mi składniki a reszty domyśliłam się jedząc owe danie.
Wtedy mi smakowało i to bardzo.
Niestety moje, spracowanymi dłońmi zrobione w domu.... już było ciężko zjadliwe...
Pewnie za dużo było selera a za mało marchewki ?
A oto moje wykonanie !
Napisane przez hogan - 03-12-2024, 11:46
A no to nie wiedziałam, ze Ty taka trochę wegetarianka 
Co do samych jajek, kiedyś mój tato zapytał, ile on zjada jaj aby być sytym?
Liczby padły różne, od 4 do 10 a tato na to, że trzy. Pierwsze(chodzi o gotowane jajka) samo w całości wskakuje, drugim
sie delektuje a trzecie do dopełnienia żołądka

Co do samych jajek, kiedyś mój tato zapytał, ile on zjada jaj aby być sytym?
Liczby padły różne, od 4 do 10 a tato na to, że trzy. Pierwsze(chodzi o gotowane jajka) samo w całości wskakuje, drugim
sie delektuje a trzecie do dopełnienia żołądka
Napisane przez Zenobia - 03-12-2024, 10:35
(02-12-2024, 18:52 )hogan napisał(a): Skoro uważasz, ze gotowanie Ci nie wychodzi, to może skup się na prostych, tradycyjnych daniach, no bo co może sie nie
udać przy schabowym albo zwykłym mielonym albo przy bigosie... a bigos doprawiać tylko trochę na koniec, bo jak
postoi, to smaki dojdą, no to ewentualnie wtedy w talerzu można sobie doprawić. Gulasz tez jest prosty. Kroisz mięso
na kawałki, trochę solisz i pieprzysz i obtaczasz w mące. Wrzucasz na gorący tłuszcz na patelni, mocno podsmażasz
i potem wszystko do garnuszka z gotującą się woda, bez żadnych przypraw, żeby nie przedobrzyć. Do tego ziemniaki
albo makaron czy ryż, kasza... co kto woli. Ja lubię z kaszą.
Jeśli chodzi o mięso- to trochę się go brzydzę ale czasem robię sobie bo wiem, że potrzebuję więcej białka.
Jeśli idzie o schabowy, to rozbijam go zbyt mocno i powstają mi takie firanki ale i tak lepiej mi smakuje
chrupiąca panierka niż mięsiwo...
Jeśli zaś idzie o twój przepis na gulasz- to poczytaj sobie mój post nr. 8 na tym wątku.
Natomiast względem moich wczorajszych kotlecików z jaj- to początek zjadałam ze smakiem,w myśl zasady, że "głód jest najlepszym kucharzem",
a jedząc pozostałe kotleciki- już głodna nie byłam, więc i one smakowały mi tak, jak na to pozwolił mój "gastronomiczny geniusz"...
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
