Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 19-03-2023, 11:59
Teraz to już raczej każdy wie co i kiedy oznacza.
Napisane przez Fedorowicz - 19-03-2023, 7:19
(19-03-2023, 6:34 )hogan napisał(a): No ale kiedyś jak byś powiedział frędzel, to nikt by nie wiedział o co Ci chodziWłaśnie tak robią niektórzy księża czy klerycy. Zamiast "ty kutasie", mówią niekiedy do zatwardziałego grzesznika "ty frędzlu". I nikt wtedy nie uważa tego epitetu za zbyt obraźliwy.
A nawet może uznaliby to za jakiś obraźliwy wyraz.
Napisane przez hogan - 19-03-2023, 6:34
No ale kiedyś jak byś powiedział frędzel, to nikt by nie wiedział o co Ci chodzi 
A nawet może uznaliby to za jakiś obraźliwy wyraz.

A nawet może uznaliby to za jakiś obraźliwy wyraz.
Napisane przez Fedorowicz - 19-03-2023, 6:20
(18-03-2023, 20:00 )Zenobia napisał(a): Mamy nieciekawy zwyczaj zaliczania wulgaryzmów, przekleństw i zwrotów będących obelgami- do jednego worka.Zamiast słowa "kutas" można powiedzieć "frędzel". To się lepiej kojarzy.
Teraz nazwanie kogoś "dzbanem" może być odebrane jako obraźliwe.
Tymczasem ja mam błękitny dzban, którego używam w charakterze wazonu.
Jeśli spytać kogoś o nazwę "cholera" , to dowiemy się, że jest to przekleństwo a przecież to choroba.
Tak samo "kutas" . A to przecież coś, co nosili ułani, szlachcice a do dzisiaj nawet kardynałowie.
A ja mam takie śliczne kutasy, różowe, wiszące przy moich firanach.
Czekam, kiedy w warzywniaku będę chciała kupić sporego buraka- to usłyszę , że nie powinnam nikogo obrażać.
Nie dajmy się do końca zwariować !!!
Napisane przez hogan - 18-03-2023, 20:15
Ze wszystkim się zgadzam ale te kutasy, to jednak niech nadal księża noszą, ja wolę moje chwosty
Napisane przez Zenobia - 18-03-2023, 20:00
Mamy nieciekawy zwyczaj zaliczania wulgaryzmów, przekleństw i zwrotów będących obelgami- do jednego worka.
Teraz nazwanie kogoś "dzbanem" może być odebrane jako obraźliwe.
Tymczasem ja mam błękitny dzban, którego używam w charakterze wazonu.
Jeśli spytać kogoś o nazwę "cholera" , to dowiemy się, że jest to przekleństwo a przecież to choroba.
Tak samo "kutas" . A to przecież coś, co nosili ułani, szlachcice a do dzisiaj nawet kardynałowie.
A ja mam takie śliczne kutasy, różowe, wiszące przy moich firanach.
Czekam, kiedy w warzywniaku będę chciała kupić sporego buraka- to usłyszę , że nie powinnam nikogo obrażać.
Nie dajmy się do końca zwariować !!!
Teraz nazwanie kogoś "dzbanem" może być odebrane jako obraźliwe.
Tymczasem ja mam błękitny dzban, którego używam w charakterze wazonu.
Jeśli spytać kogoś o nazwę "cholera" , to dowiemy się, że jest to przekleństwo a przecież to choroba.
Tak samo "kutas" . A to przecież coś, co nosili ułani, szlachcice a do dzisiaj nawet kardynałowie.
A ja mam takie śliczne kutasy, różowe, wiszące przy moich firanach.
Czekam, kiedy w warzywniaku będę chciała kupić sporego buraka- to usłyszę , że nie powinnam nikogo obrażać.
Nie dajmy się do końca zwariować !!!
Napisane przez hogan - 18-03-2023, 16:20
Powiedzmy, że nie szukałam ale zauważyłam.
I takie coś rozumiem ale i zwykły wulgaryzm w poście nie jest
zakazany lecz wszystko z umiarem.
I takie coś rozumiem ale i zwykły wulgaryzm w poście nie jestzakazany lecz wszystko z umiarem.
Napisane przez Zenobia - 18-03-2023, 10:56
(ukradzione z internetu)
Wulgaryzmy - dlaczego przeklinamy?
Przeklinanie pomaga uporać się z nadmiarem emocji i znaleźć ujście dla napięcia.
Używanie wulgaryzmów jest wentylem bezpieczeństwa, przez który wypuszczamy gniew, złość, przygnębienie,
zniechęcenie, wstyd, nadmierne wzruszenie, zaskoczenie, niedowierzanie.
Pomaga przy wysiłku potrzebnym do wykonania jakiejś ciężkiej, fizycznej pracy, łagodzi ból.
Kiedy uderzymy się w mały palec u nogi, co jak wszyscy doskonale wiedzą, jest bardzo bolesne,
raczej nie krzyczymy „ojej”, tylko odruchowo rzucamy „mocnym” słowem.
O dziwo, ból od razu zaczyna się zmniejszać.
Wulgaryzmy - dlaczego przeklinamy?
Przeklinanie pomaga uporać się z nadmiarem emocji i znaleźć ujście dla napięcia.
Używanie wulgaryzmów jest wentylem bezpieczeństwa, przez który wypuszczamy gniew, złość, przygnębienie,
zniechęcenie, wstyd, nadmierne wzruszenie, zaskoczenie, niedowierzanie.
Pomaga przy wysiłku potrzebnym do wykonania jakiejś ciężkiej, fizycznej pracy, łagodzi ból.
Kiedy uderzymy się w mały palec u nogi, co jak wszyscy doskonale wiedzą, jest bardzo bolesne,
raczej nie krzyczymy „ojej”, tylko odruchowo rzucamy „mocnym” słowem.
O dziwo, ból od razu zaczyna się zmniejszać.
Napisane przez Zenobia - 18-03-2023, 9:28
(17-03-2023, 18:57 )hogan napisał(a): Dawniej na taczce by wywieźli a teraz nie wiem na co czekają.
Czyli w moim poście żadnych wulgaryzmów nie znalazłaś ? To może dobra metoda by dla zabawy do wątku coś zakazanego przemycić.
Być może kiedyś pis da mi za to jakiś medal.
Znów nie znalazłaś ? Hurrrraa !!!
Napisane przez hogan - 17-03-2023, 18:57
Dawniej na taczce by wywieźli a teraz nie wiem na co czekają.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
