Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez hogan - 05-02-2017, 18:29
Wolnoć Tomku w swoim domku
Napisane przez b efta - 05-02-2017, 18:23
Nie czuję się robotem więc chyba jednak potrzebuję tego tatuażu
Napisane przez hogan - 05-02-2017, 18:10
I bez takiego tatuażu, ludzie już są jak roboty :ubawa:
Napisane przez b efta - 05-02-2017, 18:06
A wracając do rękawów ... ostatnio "choruję" na tatuaże z "motywem mechanicznym".
Gdybym tylko była facetem to zrobiłabym sobie właśnie taki rękaw
Gdybym tylko była facetem to zrobiłabym sobie właśnie taki rękaw
Napisane przez hogan - 05-02-2017, 17:51
No dobrze, niech i tak będzie
Napisane przez b efta - 05-02-2017, 17:49
Oczywiście, że można iść na konwent tatuażu nie mając tatuażu
Ale to nie o to chodzi. Ja tam chodzę bo mnie interesuje to co jest z tatuażami związane, jak się je robi, jaką techniką. Jakby mnie to nie jarało to bym tam nie lazła
Ale to nie o to chodzi. Ja tam chodzę bo mnie interesuje to co jest z tatuażami związane, jak się je robi, jaką techniką. Jakby mnie to nie jarało to bym tam nie lazła
Napisane przez hogan - 05-02-2017, 17:22
Bez tatuaży też można to wszystko robić 
No i nigdy, nie odważyłabym się kogoś oceniać, bez względu na to czy ma czy nie ma tatuaże.
Mogę jedynie ocenić tatuaże, co o nich myślę ale nie człowieka.

No i nigdy, nie odważyłabym się kogoś oceniać, bez względu na to czy ma czy nie ma tatuaże.
Mogę jedynie ocenić tatuaże, co o nich myślę ale nie człowieka.
Napisane przez b efta - 05-02-2017, 15:57
Ale tatuaży się nie powinno robić, żeby zaistnieć - to się robi tylko i wyłącznie dla siebie. Tak jak moje tatuaże opowiadają historię i nie muszę się tłumaczyć z ich powstania bo zrobiłam to dla siebie a nie dla innych
Co do dziar "na starość" to mnie ten argument zawsze bawił
Co z tego, że na starość mój tatuaż na brzuchu będzie wyglądał gorzej? Przecież całe moje ciało na starość będzie wyglądało gorzej :ubawa: A co jak starości nie dożyję bo jutro mnie rakieta potrąci?
I jeśli o mnie chodzi to bardzo lubię tatuaże, uwielbiam tzw. rękawy u mężczyzn
i właściwie żadna ilość tatuaży mnie nie zniechęca do drugiego człowieka, bo nie oceniam nikogo na podstawie wyglądu.
Poza tym bardzo fajne są konwenty tatuażu, można dużo ciekawych osób poznać, koncertów posłuchać, burleskę obejrzeć .
Co do dziar "na starość" to mnie ten argument zawsze bawił
Co z tego, że na starość mój tatuaż na brzuchu będzie wyglądał gorzej? Przecież całe moje ciało na starość będzie wyglądało gorzej :ubawa: A co jak starości nie dożyję bo jutro mnie rakieta potrąci?
I jeśli o mnie chodzi to bardzo lubię tatuaże, uwielbiam tzw. rękawy u mężczyzn
i właściwie żadna ilość tatuaży mnie nie zniechęca do drugiego człowieka, bo nie oceniam nikogo na podstawie wyglądu. Poza tym bardzo fajne są konwenty tatuażu, można dużo ciekawych osób poznać, koncertów posłuchać, burleskę obejrzeć .
Napisane przez hogan - 25-03-2016, 16:26
A ja nie lubię w ogóle tatuaży, tak jak żałuję, że w młodości przekułam uszy.
Nie wiem co taki tatuaż ma podkreślać, jakieś wydarzenie, osobowość?
Jak chcesz zaistnieć, to napisz książkę, zamiast ciało kaleczyć a wtedy zabłyśniesz jako ktoś ciekawy, czyli
ktoś, kto umie napisać książkę, jak też przy okazji, może opisać to, co chciał wyrazić w tatuażu.
Nie wiem co taki tatuaż ma podkreślać, jakieś wydarzenie, osobowość?
Jak chcesz zaistnieć, to napisz książkę, zamiast ciało kaleczyć a wtedy zabłyśniesz jako ktoś ciekawy, czyli
ktoś, kto umie napisać książkę, jak też przy okazji, może opisać to, co chciał wyrazić w tatuażu.
Napisane przez karbon - 25-03-2016, 15:43
Wszystko musi mieć jakiś "smak".
Moim zdaniem drobne tatuaże dodają jakiś tam element zaciekawienia. Natomiast nadmiar tatuaży wzbudza u mnie niesmak i brak poczucia estetyki.
Moim zdaniem drobne tatuaże dodają jakiś tam element zaciekawienia. Natomiast nadmiar tatuaży wzbudza u mnie niesmak i brak poczucia estetyki.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.
