Odpowiedź w wątku: Pink Floyd
Login:
Temat:
Ikona posta
ubawa2 ubawa zdziwienieke zenetelme helous dooku gwizdze brawo wsydzamsie lofwk5i8 tease2 cwaniak foll bezradny boisie p9omidorg laie zhm jenyzor plotkiki [ więcej ]
Wiadomość:
Opcje posta:

Subscription method:






Podgląd wątku (od najnowszej odpowiedzi)
Napisane przez polliter - 30-11-2020, 21:47
(30-11-2020, 21:42 )bonaparte napisał(a):  To mi wygląda bardziej okładkę Korna albo innego zespołu tego typu...

No faktycznie. Nie pomyślałem o tym. Hipgnosis robiło okładki nie tylko Floydom, więc zawsze może ten projekt wykorzystać dla Korna. ubawa2
Napisane przez bonaparte - 30-11-2020, 21:42
To mi wygląda bardziej okładkę Korna albo innego zespołu tego typu...
Napisane przez polliter - 30-11-2020, 21:12
Wszyscy znają okładkę płyty "Animals", zaprojektował ją Roger Waters, a projekt wykonała, jak zwykle, firma Hipgnosis. Stara elektrownia Battersea i jej cztery kominy symbolizujące czterech członków zespołu i nadmuchiwana, różowa świnia unosząca się majestatycznie wśród kominów. Tę okładkę znamy wszyscy:

[Obrazek: animalspigs.jpg?fit=1920%2C1080&ssl=1]

Ale niewielu fanów zespołu wie, że pierwszy projekt przedstawił Storm Thorgeson, szef firmy Hipgnosis i autor prawie wszystkich okładek Pink Floyd. Tym razem się nie popisał, jego projekt zespół kategorycznie odrzucił, a przedstawiał chłopca, który nakrył swoich starych na "bara-bara". Trzeba przyznać grupie rację, bo czy wyobrażacie sobie taką okładkę tej doskonałej płyty?:

[Obrazek: 1*OWLCTCopsYMLcipw5SwkZQ.jpeg]
Napisane przez polliter - 29-05-2020, 23:55
Napisane przez bonaparte - 29-05-2020, 0:24
Napisane przez polliter - 20-04-2020, 19:15
David Gilmour w nietypowym wykonaniu arii z "Poławiaczy pereł":

Napisane przez polliter - 27-03-2020, 21:09
(27-03-2020, 20:19 )bonaparte napisał(a):  Dla mnie najgorsze zawsze było Final Cut, nawet nigdy mi się nie chciało tego słuchać w całości. To już bardziej było solowe Watersa przynudzanie.

A tak, nawet jest takie powiedzenie, że to najgorsza płyta Pink Floyd, a najlepsza Rogera Watersa.
Osobiście bardzo lubię smędzenie Watersa, nawet wolę jego solowe dokonania od płyt Pink Floyd bez niego. Nagrał fantastyczną płytę "Amused to death", lepszą niż "A momentary lapse a reason" Floydów. Ale to tylko moje zdanie i kwestia gustu. Po prostu lubię jego smętne, dołujące teksty i depresyjną muzykę. Facet jest po traumatycznych przeżyciach, do tego kawał drania, ale go lubię, sam nawet nie wiem dlaczego, tak już mam i mnie samemu trudno wytłumaczyć skąd ta moja słabość do Watersa.  ubawa2


Napisane przez bonaparte - 27-03-2020, 20:19
Dla mnie najgorsze zawsze było Final Cut, nawet nigdy mi się nie chciało tego słuchać w całości. To już bardziej było solowe Watersa przynudzanie.
Napisane przez polliter - 27-03-2020, 19:57
Ja nawet, gdyby mnie przypiekali na wolnym ogniu, nie potrafiłbym wskazać najlepszej płyty. Prędzej wskazałbym te, których nie lubię, chociaż to też nie byłaby prawda, bo są całkiem niezłe, tylko nie wytrzymują porównania z pozostałymi płytami. Odstają od reszty, moim zdaniem oczywiście, "More" i "Obscured by clouds", ale pewnie dlatego, że w założeniu miały to być soundtracki z filmów. Może i nie tak doskonałe, ale i tak całkiem niezłe:


Napisane przez bonaparte - 27-03-2020, 19:45
Jeśli o mnie chodzi to The Wall to płyta która najmniej mi podeszła. Lubię tylko kilka piosenek. To już według mnie inna muzyka niż na wcześniejszych płytach. Bardziej rockowa. Co kto lubi.
Najlepsza płyta dla mnie to Animals, potem Meedle.
Ten wątek ma jeszcze 10 odpowiedzi. Przeczytaj całość.